W Opolu wygrali mistrzostwo świata hipokryzji.
W Opolu wygrali mistrzostwo świata hipokryzji. Fot. Jagoda Gorol / Agencja Gazeta

O ile Kościół w Polsce staje na wysokości zadania i poszczególne diecezje już przygotowują się do przyjęcia uchodźców, o tyle kolejne samorządy mówią "nie". I to pomimo tego, że jeszcze kilka miesięcy temu chciały przyjmować tysiące uchodźców. Co się zmieniło? Kolor skóry.

REKLAMA
Opole to największe miasto, z tych które zadeklarowały, że nie chcą u siebie uchodźców. Władze tłumaczą, że nie mają warunków. Jednak jeszcze rok temu te możliwości były. Wojewoda opolski sprawdzał ilu uchodźców z Ukrainy będą w stanie przyjąć samorządy w przypadku eskalacji konfliktu w Donbasie.
Wtedy Opolszczyzna zadeklarowała, że ma miejsca dla 1300 osób. Chwalono się nawet, że to najwięcej w stosunku do liczby mieszkańców. Nie podano informacji jaką część z tej grupy przyjmie stolica województwa. Ale nawet dzisiaj wiceprezydent Opola (z PiS) deklaruje, że chciałby przyjąć Ukraińców.
Ale Syryjczyków i Erytrejczyków już nie. Czym to wytłumaczyć, jeśli nie hipokryzją podszytą rasizmem? To próba decydowania o tym, kto ma prawo do przeżycia na podstawie jego koloru skóry. Zaskakujące jest, że władze Opola robią to tak otwarcie.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl