Szkocja czeka na polskich pracowników. Potrzebni sprzedawcy, przedstawiciele handlowi, barmani
Szkocja czeka na polskich pracowników. Potrzebni sprzedawcy, przedstawiciele handlowi, barmani : Bill McKelvie / Shutterstock.com

Glasgow, Edynburg i Aberdeen - to właśnie w tych szkockich miastach odnotowano duży wzrost liczby ofert pracy. Pracodawcy szukają ludzi do pracy w restauracjach, barach czy supermarketach. Pojawia się również wiele ofert dla pracowników niewykwalifikowanych.

REKLAMA
Jak informuje serwis interia.pl, Do najbardziej poszukiwanych pracowników należą sprzedawcy, przedstawiciele handlowi i asystenci sprzedaży w sklepach i supermarketach. Tradycyjnie pracy w Szkocji mogą szukać również opiekunowie osób chorych, starszych, pracownicy domów spokojne starości. Podobnie jak w innych krajach zachodnich, poszukiwane są także osoby do sprzątania.
Frankowicze do Szwajcarii
Polacy mogą dziś przebierać w kierunkach, które wybiorą na emigrację zarobkową. O jednym z nich pisał niedawno Tomasz Molga. Z jego artykułu wynika, że nawet zostając sprzątaczem na szwajcarskiej budowie, można kilkakrotnie szybciej spłacić we franku.
logo
Czy Szwajcaria stanie się ojczyzną dla zadłużonych we franku? Shutterstock.com
Praca na kasie w supermarkecie to 3-4 tysiące franków miesięcznie. Niewykwalifikowany sprzątacz na budowie zarobi 3,2 tys. franków. Pensja malarza to 3,9 tys. franków, a gipsiarza 4 tys. – wynika z danych Ambasady RP w Szwajcarii. To oczywiście zajęcia dla osób słabo wykwalifikowanych. Wystarczą jednak jako takie kompetencje, a otwierają się wrota do eldorado.
Fryzjer z 4-letnim doświadczeniem zarobi ponad 4 tys. miesięcznie. Kierownik sklepu z doświadczeniem z naszej Biedronki, przy dobrej znajomości niemieckiego, mógłby liczyć już 6-8 tys. franków. Majster budowlany 6,5 tys. franków. Zarobki wśród fachowców z branży IT czy bankowej, nierzadko przekraczają 10 tys. franków.
Źródło: Interia.pl