
Papież Franciszek podbija Stany Zjednoczone, ale też nie rezygnuje z gorzkich słów. Najpierw wzywał amerykańskich polityków do intensywniejszej walki ze zmianami klimatycznymi, teraz namawia Amerykanów, by ograniczyli czas poświęcony mediom społecznościowym, bo dają one tyko namiastkę przyjaźni.
REKLAMA
Internetowe przyjaźnie to nie przyjaźnie. Tak przynajmniej uważa papież Franciszek. Głowa Kościoła podróżuje po Stanach Zjednoczonych. W Filadelfii spotkał się z biskupami, którym mówił o zagrożeniach płynących z internetu.
Franciszek zwracał uwagę, że dzisiejszy świat wymusza osłabianie się więzi międzyludzkich. Służy temu nie tylko wysokie tempo życia, ale też media społecznościowe. Zdaniem papieża dają one tylko namiastkę prawdziwej więzi, złudzenie, że mamy przyjaciół.
Stwierdził nawet, że dzisiaj poświęcamy za dużo czasu na "kolekcjonowanie przyjaciół w jednej z sieci społecznościowych". ”Huffington Post” nie ma wątpliwości, że chodzi o Facebooka. Papież nie ma na nim swojego oficjalnego profilu, bo jego współpracownicy boją się, że nie byliby w stanie poradzić sobie z zalewem obraźliwych komentarzy. Franciszek udziela się za to na Twitterze.
Źródło: The Huffington Post
