
Politycy PiS zapowiadali, że po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy Kancelarię Prezydenta czekają zmiany personalne. I to głębokie. Opisywaliśmy w naTemat konkretne przypadki pracowników, którzy musieli pożegnać się z pracą. Teraz Kancelaria Prezydenta ujawniła nam dokładne dane na temat skali zwolnień. Po 6 sierpnia z pracy odeszło w sumie 35 osób.
REKLAMA
Andrzej Duda i jego ludzie urządzają sobie Kancelarię Prezydenta na nowo. I nie chodzi tylko o remont apartamentów w Pałacu Prezydenckim, ale przede wszystkim o wymianę pracowników. Jeszcze przed zaprzysiężeniem prawicowe media lamentowały, że Bronisław Komorowski zostawia pustki w kasie, więc nie będzie można zwalniać ludzi, bo nie wystarczy na odprawy.
Mimo tego po uroczystym zaprzysiężeniu zaczęła się fala zwolnień. Opisywaliśmy w naTemat, że zwolniono m.in. fotografów oraz operatorów i montażystkę, którzy pracowali w ramach Biura Prasowego KPRM.
To były pojedyncze ludzkie historie, teraz dowiadujemy się o liczbach. Kancelaria Prezydenta podała nam dokładne dane na temat zwolnień i odejść. Części urzędników po prostu skończyły się umowy, które obowiązywały do końca kadencji Bronisława Komorowskiego. To szef Kancelarii oraz doradcy – razem dwanaście osób.
Do tego 14 stanowisk padło ofiarami reorganizacji, którą jak tłumaczą pracownicy Biura Prasowego, zarządził jeszcze Jacek Michałowski, czyli szef kancelarii za czasów Komorowskiego. Jego następczyni Małgorzata Sadurska zdecydowała o zwolnieniu dziewięciu osób. Razem od 6 sierpnia pracę straciło więc 35 osób.
