Screen z filmu przygotowanego przez Miasto Jest Nasze.
Screen z filmu przygotowanego przez Miasto Jest Nasze. Facebook.com/ Miasto Jest Nasze

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze walczy z warszawskim Ratuszem. Nie zgadzają się na betonową pustynię w centrum stolicy Polski. Postanowili dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców i zrealizowali film, w którym wiceprezydenta Warszawy Jarosława Jóźwika porównują do polityka z Korei Północnej. Jóźwiak powinien nazywać się teraz Dżej-Dżej Sung.

REKLAMA
– Phenian Warszawa wspólna sprawa! Trafił nam do rąk niepublikowany do tej pory materiał, który powstał po wizycie wiceprezydenta Jarosława Jóźwiaka w Korei Północnej. To była bardzo owocna podróż – czytamy na Facebooku stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.
Dżej-Dżej zaczyna swoje wystąpienie w stylu północno-koreańskim. – Witajcie ludu stolicy. Wróciłem właśnie z owocnej wizyty w Phenianie. Wypracowaliśmy tam nowy projekt Placu Defilad zwanego od dzisiaj Placem Centralnym – mówi po koreańsku Jarosław Jóźwiak.
Film jest przeróbką tego, który pojawił się wczoraj, w związku z żartem o odnalezieniu nieprzytomnej syreny nad Wisłą. Okazało się, że to część promocji festiwalu "Nowi warszawiacy", który ma na celu badanie oczekiwań wobec Warszawy i zmian, które w niej zachodzą wśród mieszkańców i przyjezdnych.

Możliwe, że właśnie dlatego Miasto Jest Nasze doszło do wniosku, że to doskonała okazja do tego, aby zwrócić uwagę na problem, z którym stowarzyszenie chce walczyć. Chodzi o projekt zagospodarowania przestrzeni w okolicach warszawskiego Pałacu Kultury i nowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Teatru Rozmaitości.
Miasto Jest Nasze pod filmem promuje wydarzenie, które jest sprzeciwem wobec zalewania betonem centrum Warszawy. – Mamy dość 'betonowych' rewitalizacji, chcemy miejsca z drzewami i ławkami, w którym będzie się chciało spędzać czas. Przedstawiona na wizualizacjach przestrzeń jest przerażająca, a niewiele trzeba, żeby zrobić ja przyjazną – czytamy na stronie wydarzenia.
Stowarzyszenie zarzuca Ratuszowi, że wybór projektu odbył się bez konsultacji społecznych i konsultacji dotyczących obowiązującego planu zagospodarowania.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl