Prezydent Andrzej Duda, na zakończenie swojej wizyty w USA, spotkał się z Polonią w Nowym Jorku.
Prezydent Andrzej Duda, na zakończenie swojej wizyty w USA, spotkał się z Polonią w Nowym Jorku. Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Prezydent Andrzej Duda podczas swojej wizyty w USA spotkał się także z Polonią, w konsulacie RP na nowojorskim Manhattanie. Zaznaczył, że bardzo docenia wkład amerykańskiej Polonii w początek naprawy kraju po 1989 roku. W „początek”, bowiem jak powiedział – proces ciągle trwa i Rzeczpospolita cały czas wymaga naprawy. Państwo cały czas w tym procesie bierze udział.

REKLAMA
Jedność Polaków
Jak podaje TVN24, Andrzej Duda podkreślił jedność Polaków, niezależnie od miejsca zamieszkania i zachęcił do nawiązywania relacji z biurem ds. kontaktów z Polakami za granicą, które powstało w Kancelarii Prezydenta. Zaznaczył również problemy, nad których rozwiązaniem należy pracować.
Po pierwsze, szkolnictwo poza granicami kraju – Nauczyciele mają swoje oczekiwania co do statusu zawodowego poza granicami – podkreślił też, że sytuacja uczniów nie jest jednoznaczna. Kiedy chcą wrócić do kraju, okazuje się, że nie traktuje się ich, jako uczniów polskich szkół. Nawet pomimo tego, że w takich właśnie poza granicami się uczyli. Dodał również, że należy rozwiązać sprawę podwójnego opodatkowania, aby nikt: „nie czuł się przez państwo polskie obierany z pieniędzy”. Prezydent powiedział także: „Chciałbym, żebyście mogli wrócić do Polski i chcieli wrócić”.
Wizyta prezydenta w USA
Głównym punktem wizyty Andrzeja Dudy w USA było jednak przemówienie na Zgromadzeniu Generalnym ONZ. Wystąpił zaraz po Baracku Obamie, co wywołało duże emocje u niektórych komentatorów. Jednak jak tłumaczył Kamil Sikora: „kolejność wystąpień nie odpowiada ważności kraju czy polityka, ale po prostu jest wynikiem kolejności zgłoszeń, rangi przedstawicieli (prezydent, minister czy ambasador) oraz równowagi geograficznej.”
Źródło: TVN24

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl