Marsze antyimigranckie coraz bardziej agresywne. Hasła nawołujące do przemocy i hajlowanie to już norma

Narodowcy nie chcą uchodźców w Polsce.
Narodowcy nie chcą uchodźców w Polsce. Shutterstock.com
Marsze antyimigranckie coraz bardziej przepełnione są mową nienawiści. Ludzie, którzy biorą w nich udział obrażają już nie tylko uchodźców i migrantów ekonomicznych. We Wrocławiu o zdradę narodu oskarżono premier Kopacz.


"Za zdradę narodu spotka cię kara, zawiśniesz na sznurze, ty k***o stara" - takie hasło widniało na banerze podczas wrocławskiego marszu. Do niepokojącego incydentu doszło również w Łodzi, gdzie niektórzy uczestnicy manifestacji hajlowali.


W całej Polsce organizowane są marsze, podczas których uczestnicy w agresywny sposób sprzeciwiają się przyjęciu do naszego kraju uchodźców z Syrii i Afryki Środkowej. Ich głównym hasłem jest "Stop islamizacji Europy".

Skandaliczny był protest zorganizowany w weekend w Katowicach. Tłum niósł transparent, który przedstawiał brodatego mężczyznę w turbanie, który uprawia seks z kozą, nad rysunkiem widniał napis "Refugees goatfuckers". Manifestanci wykrzykiwali - "Cała Polska krzyczy, nie chcemy dziczy".


Do niecodziennego zdarzenia doszło podczas antyimigranckiej manifestacji w Łodzi. Kibice zwaśnionych klubów piłkarskich - ŁKS-u i Widzewa, połączyli siły, aby walczyć z uchodźcami. Ci z Widzewa śpiewali - "Nie ma, że boli, Widzewek islam pier**li..", a kibice ŁKS nieśli baner z hasłem "LKS czuwa", na którym widniał wizerunek członka Ku-Klux-Klanu.


Na tego typu marszach często dochodzi do incydentów, które obejmują zakazane przez polską konstytucję gesty. Uczestnicy wyciągają dłonie w geście "Sieg heil". Niemal w każdym mieście prezentowane są hasła nienawiści przeciw wyznawcom islamu i homoseksualistom. Pojawiają się groźby użycia przemocy w stosunku do przybyszy z Syrii.

Inwencja twórcza przeciwników przyjęcia uchodźców do Polski poraża. W Warszawie zainscenizowano scenkę, w której przebrany za araba mężczyzna bił ubraną w burkę kobietę, a w Lublinie zaprezentowano scenę egzekucji mężczyzn ubranych w pomarańczowe kombinezony. Islamiści wyzywani są od pedofili.

Co ciekawe, w żadnym z miast, w których odbyły się manifestacje nie interweniowała policja. Rzecznicy z komend przekonują, że demonstracje przebiegają spokojnie. Jednak nie można stwierdzić, że policja jest bezczynna. W niektórych miastach funkcjonariusze nagrywali manifestację, aby przesłać materiały do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie śledztwa z artykułu o publicznym nawoływaniu do popełnienia czyny zabronionego lub jego pochwalaniu.

Prowadzona na zasmucająco niskim poziomie dyskusja o uchodźcach jest obecna także w szkołach – uczniowie dyskutują o tym, o czym ich rodzice. Widzą też co dzieje się w internecie. I przenoszą to do szkół. Dzisiaj "ty imigrancie" stało się takim samym wyzwiskiem jak "ty głupku" – relacjonują nauczyciele.

Problemy z rozdzieleniem prawdy i fałszu w dyskusji o uchodźcach ma większość dorosłych, nie ma się więc co dziwić, że stereotypami myślą i mówią także dzieci. Szczególnie, że większość z nich ma dostęp do internetu i mediów społecznościowych, a tam poziom dyskusji jest szczególnie niski.

Źródło: Gazeta Wyborcza