
Andrij Deszczyca, ukraiński ambasador w Polsce, miał oblać kawą wicepremiera Krymu Dmitrija Połonskiego na sesji OBWE odbywającej się właśnie w Warszawie. Informacje o tych skandalicznych wydarzeniach płyną z Kijowa.
REKLAMA
Według doniesień, Deszczyca oprócz oblania gorącą kawą krymskiego wicepremiera, miał także zmusić go do odśpiewania w toalecie niecenzuralnej pieśni antyputinowskiej – „Putin hujło”.
Jak podaje RMF 24, niektóre rosyjskie media twierdzą także, że oblania Połonskiego miał dokonać nie ambasador, a nikomu nieznany pracownik ukraińskiej ambasady.
Dmitrij Połonski, to rosyjski wicepremier Krymu, który nie kryje się ze swoimi proputinowskimi i separatystycznymi poglądami. Ma także zakaz wstępu na teren Unii Europejskiej, ze względu na swój aktywny udział w aneksji Krymu przez Rosję. Według informacji RMF 24 przyjazd na konferencję OBWE w Warszawie umożliwił mu wydany przez władze rosyjskie paszport dyplomatyczny z nieco zmienionym nazwiskiem.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że polskie służby traktują ten incydent jako prowokację. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zażądało także od Straży Granicznej szczegółowych wyjaśnień w sprawie wpuszczenia Połonskiego do Polski.
Źródło: RMF 24
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
