"Fishgape" to najnowszy hit selfie. Dzióbek jest już totalnym przeżytkiem.
"Fishgape" to najnowszy hit selfie. Dzióbek jest już totalnym przeżytkiem. Fot. Screen Instagram

Klasyczny dzióbek znają wszyscy. Powoli odchodzi jednak w niepamięć i wprowadza obserwatorów internetowych fotek raczej w śmiech niż zachwyt. Najnowszym trendem jest „fish gape”. Lekko otwarte usta i obniżona dolna szczęka, podkreślają kości policzkowe. Tak wyglądają gwiazdy na czerwonym dywanie, tak też wyglądają coraz częściej fotki na Instagramie.

REKLAMA
Trzeba być na czasie
Usta ułożone w dzióbek miały swoją złotą erę. Teraz jednak coraz częściej kojarzą się z obciachem i tandetą. W końcu chcąc nie chcą, ta jakże piękna poza, musiała ustąpić miejsca czemuś nowocześniejszemu i wpuścić do "strefy selfie" świeży oddech.
Fishgape to znakomity przykład. Pomimo że znamy takie zdjęcia od lat, dopiero teraz stały się prawdziwym trendem. Podobnie, jak niedawno zrobiło „thighbrow”. Tam jednak liczy się całe ciało, a dokładniej – zgięcie pomiędzy udami i biodrami. Fishgape skupia się na samej twarzy.
Śmiać się, czy płakać?
Na szczęście nie brakuje też w internecie prześmiewczych fotek najnowszego trendu. Nie sposób pozbyć się wrażenia, że to one zrobią większą furorę.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl