
Wielu kierowcom za kółkiem całkowicie puszczają nerwy, a niektóre z pozoru niewinne sytuacje drogowe przeradzają się w wojnę. Tak było właśnie w tym przypadku. W ruch poszły rzuty jajkiem, i przekleństwa. Przykład typowego „road rage”.
Z pozoru błaha sytuacja. Kierowca samochodu zaparkowanego na chodniku, równolegle do ulicy ma otwarte drzwi i lekko zagradza przejazd nadjeżdżającemu fordowi. Druga strona ulicy jest właściwie wolna, więc kierowca forda mógłby spokojnie ominąć przeszkodę. Tylko po co, skoro można od razu wyskoczyć, nie przymierzając, z mordą.
Jednak facet, którego samochód stoi zaparkowany na chodniku nie zamierza ustąpić: – Ku***, nie przejedziesz? – pyta zatroskany – Wypi*****aj, pe**le je***y – kulturalnie radzi.
Kierowca forda coś odpowiada i odjeżdża. I w tym momencie następuje najciekawsze, bo gość od zaparkowanego samochodu nie zamierza poprzestać na ciepłej wymianie zdań. Wyciąga z auta karton z jajkami i rzuca w oddalającego się forda jednym z nich.
Ford się zatrzymuje, wysiada z niego facet w średnim wieku i kulturalny dialog rozpoczyna się na nowo: – Co żeś zrobił? – G**no! – Gó**oś zrobił? Chcesz, ku**a, w ryja dostać?! Jak ci pie****nę, to ci, ku**a, glut wyleci, chamie pie***ny! (…) Nie dość, że ch** stanie na drodze, drzwi pootwiera to jeszcze, k**wa, jajami będzie walił! Swoimi pie****ij!
Zresztą, to po prostu trzeba zobaczyć:
Cóż, kultura (zresztą nie tylko na drodze) nie jest mocną stroną pewnej części Polaków. Ten filmik pokazuje to najlepiej i niczym soczewka, skupia w sobie te nasze najgorsze narodowe przywary.
