Minister MON doszedł do porozumienia z USA i Wlk. Brytanią.
Minister MON doszedł do porozumienia z USA i Wlk. Brytanią. Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

MON poinformował właśnie, że Polska i USA podjęły decyzję o rozmieszczeniu pięciu składów amerykańskiego sprzętu wojskowego. Będą to tereny w Łasku, Drawsku Pomorskim, Ciechanowie, Choszcznie i Skwierzynie. Ponadto w Polsce pojawi się kontyngent brytyjskich żołnierzy. Takie posunięcia nie podobają się Rosji.

REKLAMA
Amerykanie będą mieć do dyspozycji bazę lotniczą w Łasku, poligon w Drawsku Pomorskim, a także kompleksy wojskowe w Skwierzynie, Ciechanowie i Choszcznie. Szef MON, Tomasz Siemoniak podkreślił, że Polska otrzyma część środków z przyznanego przez prezydenta Baracka Obamę miliarda dolarów w ramach Europejskiej Inicjatywy Wzmocnienia.
Siemoniak dodał również, że w Polsce poza Amerykanami pojawią się brytyjscy żołnierze, z czego jest bardzo zadowolony. Według niego, wpłynie to na powstanie centrów zdolności i szkolenia polskich wojsk. Podobne zadowolenie wyraził Jens Stoltenberg, stojący na czele NATO.
Absolutnie jednak z obrotu spraw nie jest zadowolona Rosja, która uważa taką decyzję za zagrożenie stabilności w regionie. – Wszelkie plany zmierzające do przybliżenia infrastruktury NATO do rosyjskich granic doprowadzą do kontrposunięć, które będą mieć na celu przywrócenie niezbędnego parytetu – stwierdził rzecznik prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow. Moskwa grozi, że zareaguje na każde przybliżenie infrastruktury NATO do swoich granic.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl