Zawetowana przez prezydenta Dudę ustawa nie trafi pod głosowanie Sejmu
Zawetowana przez prezydenta Dudę ustawa nie trafi pod głosowanie Sejmu Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Powrót zawetowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę Ustawy o uzgodnieniu płci jest głównym punktem ostatniego posiedzenia Sejmu tej kadencji. Kończący urzędowanie posłowie nie zagłosują jednak nad niepodpisaną przez głowę państwa ustawą. Sejmowe komisje zdrowia i sprawiedliwości nie potrafiły bowiem wybrać posła sprawozdawcy.

REKLAMA
Zawetowana przez prezydenta Dudę ustawa była przedmiotem wspólnych obrad Komisji Zdrowia oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Posiedzenie rozpoczęło się w burzliwej atmosferze, ponieważ przewodniczący mu poseł Tomasz Latos (PiS) bardzo szybko poddał pod głosowanie wniosek o odrzucenie weta. Wniosek, jak podaje stacja TVN24, poparło 10 posłów, 17 opowiedziało się zaś przeciwko niemu. Około 30 członków komisji w ogóle nie oddało głosu.
Wniosek został więc odrzucony, ale Joanna Mucha (PO) oświadczyła, że klub Platformy nie uznaje wyników tego głosowania, ponieważ Latos – wbrew regulaminowi – nie uwzględnił zgłaszanych w chwili zarządzenia głosowania wniosków formalnych i nie dopuścił nikogo do głosu.
Byłą ministrę sportu wsparł Robert Maciaszek (PO), zgłaszając wnioski o zmianę prowadzącego i powtórzenie głosowania. Połączone komisje przyjęły te wnioski. Nową przewodniczącą obrad została Stanisława Prządka (SLD). Pod jej pieczą większość członków komisji opowiedziała się za odrzuceniem prezydenckiego weta.
Odrzucenie weta w powtórzonym głosowaniu nie zakończyło jednak obrad. Posłowie musieli wybrać jeszcze sprawozdawcę, czyli posła, który przedstawi stanowisko komisji podczas plenarnego posiedzenia Sejmu. To zadanie przerosło możliwości uczestników wspólnych obrad, o czym poinformował portal Wyborcza.pl.
Kolejno upadały kandydatury Piotra Chmielowskiego (SLD), Anny Zalewskiej (PiS) i niezrzeszonej Anny Grodzkiej. Inni brani pod uwagę posłowie sami odmawiali. Funkcja sprawozdawcy pozostała zatem nieobsadzona.

Ustawa nie wejdzie w życie

W związku z tym prezydenckie weto nie trafi w piątek pod głosowanie Sejmu (jeśli Sejm uchwali ustawę większością przynajmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, prezydent będzie musiał ją podpisać). Oznacza to, że weto zostaje podtrzymane, ustawa nie wejdzie w życie.
Według Grodzkiej, która zgłosiła projekt ustawy w tej sprawie, PO "z powodów czysto politycznych, sztuczkami formalnymi zablokowała możliwość głosowania" nad prezydenckim wetem.
źródła: TVN24
,Wyborcza.pl