
Janusz Korwin–Mikke na ostatniej przedwyborczej prostej pokazuje się w spotach swojej partii. Do wyborców trafiły dwa krótkie filmiki. Oba w zupełnie innym tonie, klimacie i o innych problemach.
REKLAMA
Dwa spoty, dwa pomysły
Pierwszy spot mówi nie tylko o problemie drożdżówek, ale porusza też kilka innych poważnych kwestii. – To teoretyczne państwo nie potrafi sobie poradzić z bandytami, z imigrantami, z dziećmi w szkole sobie poradziło, ale też nie bardzo, bo się wycofuje – mówi w nim Janusz Korwin-Mikke.
Pierwszy spot mówi nie tylko o problemie drożdżówek, ale porusza też kilka innych poważnych kwestii. – To teoretyczne państwo nie potrafi sobie poradzić z bandytami, z imigrantami, z dziećmi w szkole sobie poradziło, ale też nie bardzo, bo się wycofuje – mówi w nim Janusz Korwin-Mikke.
Lider ugrupowania KORWiN dodaje również, że jeżeli to jego partia będzie miała wpływ na pracę rządu to „nie dopuszczą do tego, aby państwo zajmowało się takimi duperelami, a zagonią rząd do pracy nad poważnymi sprawami”. Drugi spot jest zdecydowanie w innym klimacie. Radośniejsza muzyka i satyra Mariana Załuckiego. Przewrotnie o biurokracji.
Nowe pomysły na kampanie są niezwykle potrzebne, bowiem jak wskazują ostatnie sondaże partia KORWiN zdobyłaby tylko 3 proc. głosów wyborców. Nie pozwoliłoby to dostać się im do sejmu.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
