
W poniedziałkowy wieczór kandydatka Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło, gościła w „Kropce nad i” Moniki Olejnik. Komentowała sprawy związane m.in. z emeryturami, uchodźcami i katastrofą smoleńską. Na koniec zapowiedziała też, że to ona będzie premierem, gdy PiS dojdzie do władzy.
REKLAMA
– Nie zgadzamy się z liczbą 12 tys. uchodźców – powiedziała Beata Szydło – Prawo i Sprawiedliwość ma krytyczny stosunek do tej narzucanej przez Brukselę liczby. My powiedzieliśmy jasno, trzeba dać pomoc humanitarną, trzeba przeznaczyć środki na pomoc tym ludziom. Odnośnie zaś do zbliżających się wielkimi krokami wyborów Beata Szydło powiedziała: – PiS teraz walczy o to żeby zwyciężyć. Reprezentacja awansowała na Euro 2016, bo stworzyli drużynę. My też stworzyliśmy drużynę, idziemy po wygraną w wyborach.
Kandydatka PiS skomentowała także sprawę katastrofy smoleńskiej: – Nie wiem, co wydarzyło się w Smoleńsku. Wiem jedno – państwo polskie nie zrobiło niczego, by wyjaśnić tę katastrofę. – Ewa Kopacz odpowiada za 8 lat rządów PO. Ona zamiast obiecywać kolejne rzeczy, powinna się rozliczyć z tych 8 lat i wszystkich afer – mówiła Szydło o Platformie Obywatelskiej. – Bohaterowie taśm nie ponieśli żadnych konsekwencji. Nie możemy wmawiać obywatelom, że nic się nie stało.
Szydło zapowiedziała także, że PiS przywróci poprzedni wiek emerytalny, ale także da obywatelom możliwość wyboru, „żeby mogli sami zdecydować, czy mają siły pracować”. Kandydatka PiS poinformowała również, że projekt „500 zł na dziecko” jest już gotowy i będzie kosztował 22 mld złotych.
Źródło: TVN 24
