Muzyczne dzieła sztuki. Te najpiękniejsze urządzenia audio zapierają dech w piersiach i oszałamiają swoim wyglądem
Muzyczne dzieła sztuki. Te najpiękniejsze urządzenia audio zapierają dech w piersiach i oszałamiają swoim wyglądem KAMNEV.PRO

Poznajcie świat, w którym dobre słuchawki kosztują tyle, co remont dużego salonu, świat, w którym za równowartość mercedesa kupuje się kabel do głośników, wreszcie świat, w którym apartament w centrum Warszawy jest tańszy od wzmacniacza w domowym zestawie audio. Jednak jest to także, a może przede wszystkim świat, w którym sprzęt grający jest czymś więcej niż kolumną czy wzmacniaczem – jest bowiem prawdziwym dziełem sztuki.

REKLAMA
Tak właśnie wygląda świat audiofilów oraz ich specjalistycznego sprzętu, który jest w stanie zadowolić w równym stopniu nawet najbardziej wysublimowane i wymagające potrzeby muzyczne i estetyczne.
Chociaż z punktu widzenia zwyczajnego śmiertelnika wydawanie setek tysięcy złotych na designerski i doskonale brzmiący sprzęt audio zakrawa na szaleństwo, to jednak audiofile są po prostu koneserami sztuki, którzy niczym kolekcjonerzy malarstwa, są w stanie wydać każde pieniądze, by zaspokoić swoje wyrafinowane oczekiwania i gusta.
Chcielibyśmy zatem przybliżyć sprzęty przeznaczone specjalnie dla audiofilów. Sprzęty, które łączą w sobie zarówno perfekcyjnie wycyzelowane brzmienie, jak i oszałamiający, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach wygląd.
Skandynawskie piękno
Bang & Olufsen to marka, która już od niemal 100 lat utożsamiana jest z urządzeniami o akustyce najwyższej jakości. Jednak nie tylko perfekcyjny dźwięk jest domeną Duńczyków. – Bang & Olufsen to marka, która może poszczycić się naprawdę wyjątkowym designem swoich dzieł. Świadczy o tym choćby fakt, że niektóre z nich wystawione są nawet w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MoMA) – mówi Dariusz Wasilewski, ekspert magazynu „Audio Lifestyle”.
logo
BeoLab90 bang-olufsen.com
Wasilewski w rozmowie z naTemat w szczególności zwrócił uwagę na jeden konkretny produkt duńskiego producenta: BeoLab90. Jest to urządzenie, którego nazwanie po prostu kolumną byłoby ogromnym faux pas. Nie odpowiada ono bowiem klasycznym wyobrażeniom o zwykłych kolumnach, lecz przewyższa je pod każdym względem.
Innym przykładem skandynawskiego geniuszu przy tworzeniu sprzętu audio są kolumny fińskiej firmy Gradient. Chodzi konkretnie o model Helsinki 1.5, którego konstrukcja jest subtelnym połączeniem szkła i precyzyjnie, warstwowo klejonej sklejki. Klienci mają do wyboru drewno dębowe, brzozowe, bambusowe czy orzechowe. Naturalnie i w tym przypadku piękno idzie w parze z doskonałymi właściwościami audio.
logo
Kolumny Gradient Helsinki 1.5 Gradient.fi
Gramofon
Mówiąc o audiofilskich dziełach sztuki, nie sposób nie wspomnieć o gramofonach. A współczesne odtwarzacze płyt winylowych zaliczają się wręcz do arcydzieł. Wykonane z najwyższą precyzją przy użyciu starannie dobranych materiałów zachwycają swym pięknem i elegancją.
Zaś do najwyższej światowej klasy zarówno pod względem estetyki, jak i jakości produkowanego przez nie dźwięku, należą gramofony stworzone przez dwie pracownie: szwajcarską DaVinci Audio Labs i niemiecką Transrotor.
O gramofonie wykonanym przez szwajcarską firmę Jonathan Valin redaktor naczelny magazynu „The Absolute Sound”, jednego z najbardziej wpływowych magazynów audiofilskich powiedział: – Niemal zawsze, gdy tworzymy przewodnik dla miłośników analogowej muzyki, umieszczamy na okładce AAS Gabriel od DaVinci Audio. Powód powinien być oczywisty dla każdego, kto ma oczy: jest on jednym z najpiękniejszych urządzeń hi-fi na świecie – stwierdził Valin.
I trudno nie przyznać mu racji, wystarczy bowiem jedno spojrzenie na wspomniany model gramofonu, by oniemieć z zachwytu.
logo
DaVinci Audio Labs i flagowy model gramofonu AAS Gabriel MKII Da-Vinci-Audio.com
Jeśli zaś chodzi o pracownię Transrotor, to pośród wielu pięknych urządzeń w jej ofercie jedno zdecydowanie przykuwa uwagę. Chodzi o model Artus FMD, który swoim wyglądem bardziej przypomina element statku kosmicznego niż gramofon. Zresztą opis jego działania wcale tego wrażenia nie likwiduje, a wręcz je wzmacnia: „konstrukcja z litego aluminium w połączeniu z akrylem, działająca na zasadzie samopoziomującego żyroskopu, z odsprzęgniętym magnetycznie napędem, trzema silnikami i łożyskami hydrodynamicznymi”.
logo
Artus FMD – jeden z najdoskonalszych gramofonów na świecie transrotor.pl
Urządzenie waży bagatela 220 kg i kosztuje blisko 500 tys. złotych. Za jakość trzeba jednak zapłacić. Artus FMD jest bowiem jednym z najdoskonalej wykonanych gramofonów na świecie.
Kolumny niczym futurystyczne ślimaki
Jeśli chodzi o sprzęty Vivid Audio i Bowers & Wilkins, nazwanie ich kolumnami byłoby nie tylko ogromnym faux pas, ale też zwyczajnym kłamstwem. Przypominają one raczej futurystyczne ślimaki z funkcją odtwarzania muzyki niż klasyczne kolumny.
logo
Kolumny z serii GIYA, produkcji Vivid Audio Vivid Audio.com
Podobieństwo projektów obu producentów jest nieprzypadkowe. Łączy je bowiem osoba Laurence'a Dickiego, który jest jednym z głównych projektantów pracujących zarówno dla Vivid Audio jak i dla Bowers & Wilkins.
logo
Kolumna Nautilus, stworzona przez Bowers&Wilkins Bowers–Wilkins.com
Urządzenia te wyróżniają się zastosowaniem włókna węglowego do stworzenia obudowy, dzięki której uzyskuje się lepszą jakość dźwięku, a także możliwość wykończenia jej dowolnym lakierem w sprayu. Każdy głośnik składany jest ręcznie.
Głośnik, który jest obrazem
Monitor Audio, brytyjski producent urządzeń audio, postanowił stworzyć głośniki, które oczywiście spełniają swoją funkcję grającą, jednak tak naprawdę na tym kończą się ich podobieństwa z tradycyjnym sprzętem.
logo
Głośnik wmontowany w obraz Monitor Audio/Facebook
Głośniki Brytyjczyków mają bowiem kształt ramek do obrazów. – Przy tworzeniu tych głośników wykorzystano zupełnie inną technologię niż w tradycyjnych kolumnach. Nie umieszczono w nich klasycznej membrany, a drewniany panel – mówi naTemat Dariusz Wasilewski.
logo
Głośniki wbudowane w obrazy Monitor Audio.pl
Dzięki temu muzyczna ramka przypomina najzwyklejszy obraz, który można dopasować dokładnie pod konkretne wnętrze, a nawet wbudować w ścianę. Producent oferuje gamę 20 wzorów, jednak przewiduje także wykorzystanie własnych zdjęć klienta. Dźwięki Mozarta wydobywające się z reprodukcji Moneta? Namiastka prawdziwej sztuki w domowym zaciszu.
Więcej muzycznych dzieł sztuki jest do obejrzenia na żywo już na początku listopada na Audio Video Show w Warszawie. Naturalnie będzie można także nabyć taki sprzęt. Oczywiście pod warunkiem, że dysponujemy kwotą zawierającą przynajmniej cztery zera.

Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl