
W Gdańsku napadnięto minionej nocy na wolontariusza Nowoczesnej Ryszarda Petru, który rozwieszał plakaty wyborcze. Sprawa została zgłoszona policji. Na razie nie wiadomo, kto pobił wolontariusza.
REKLAMA
O sprawie poinformował w piątek sam Petru. Z jego relacji wynika, że wolontariusz został zaatakowany przez osobę lub osoby, które podjechały do niego samochodem. – Dostał parę razy w zęby, sprawa została zgłoszona na policji – mówił Petru, dodając, że wolontariusz zdołał zapamiętać numer rejestracyjny auta.
Petru przypomniał jednocześnie, że w tym tygodniu jedna z jego konferencji prasowych została zakłócona przez działaczy Partii KORWiN. Korwiniści byli wyposażeni w trąbki. Za ich pomocą zagłuszali wystąpienia Petru oraz innego polityka Nowoczesnej.
Ekonomista zaznaczył, że nie wie, kto pobił wolontariusza. Według niego takie zakłócanie konferencji przeciwników politycznych stwarza jednak złą atmosferę, w której dochodzi do coraz poważniejszych incydentów. – Zaczyna się od trąbki, a kończy na pobiciu –powiedział Petru.
