
Kandydaci do parlamentu walczą o ostatnie głosy swoich potencjalnych wyborców, a tygodniki opinii o atencję czytelników. Lecz niestety ta druga batalia przerodziła się w festiwal tandety, przeplatany tanimi chwytami propagandowymi ze strony prawicowych tygodników.
REKLAMA
Festiwal zaczął „wSieci”. Marszałek Józef Piłsudski, w tle wyborcza urna i jaskrawoczerwony cytat z Piłsudskiego: „Bić k...y i złodziei” – tak oto prezentuje się najnowsza okładka tygodnika. Oczywiście jest to mało subtelna aluzja do obecnej sytuacji na scenie politycznej, której dopełnieniem jest zdanie „Program Józefa Piłsudskiego nadal aktualny”, umieszczone poniżej cytatu z marszałka. Piłsudski znany z tego, że nie przebierał w słowach, zapytany o program dla Rzeczpospolitej, miał właśnie wypowiedzieć słowa: „Najprostszy. Bić k…wy i złodziei!”.
Do tego w rolę Marszałka wcielił się Jerzy Zelnik, bohater ostatniej afery donosowej. Trzeba przyznać, że z każdym numerem tygodnik przerasta sam siebie w tworzeniu coraz to oryginalniejszych okładek.
Był zawoalowany paszkwil w kierunku obecnej władzy, musi więc być także bezpośredni pean w kierunku tych, co władzę mogą przejąć. Na taką właśnie okładkę zdecydował się tygodnik „Do Rzeczy”. Pierwsza strona tygodnika przedstawia Andrzeja Dudę, Jarosława Kaczyńskiego i Beatę Szydło, którzy mają być tymi co przyniosą tak bardzo oczekiwane w Polsce zmiany. Trudno zresztą nie domyślić się co oznaczają zdjęcia prezydenta, prezesa PiS i kandydatki na premiera, bowiem ponad nimi umieszczono wielki napis: „Idzie przełom. Co trzeba zmienić, żeby Polacy przestali uciekać z Polski”.
Swoje trzy grosze do tego spektaklu dorzucił także „Wprost”, który na swojej okładce umieścił Beatę Szydło i Ewę Kopacz. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ich twarze zostały wklejone w sylwetki walczących na ringu bokserów. „Decydujące starcie: zmiana vs. Kontynuacja” – czytamy na okładce „Wprostu”. Nie wiadomo czy był to zamierzony efekt, jednak okładka jest po prostu tandetna i niesmaczna.
Prym w kontrowersyjnych okładkach wiedzie jednak zdecydowanie wspomniany tygodnik „wSieci”. Przypomnijmy poprzednią okładkę gazety braci Karnowskich, na której widnieje idealnie wyretuszowana fotografia Beaty Szydło obok pełnego niedoskonałości zdjęcia Ewy Kopacz, a także okładkę, na której szefowa polskiego rządu przedstawiona była jako muzułmanka w burce z rękoma pełnymi dynamitu.
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
