Nie wszystkim dziennikarzom spodobał się prowokacyjny żart wobec Jerzego Zelnika.
Nie wszystkim dziennikarzom spodobał się prowokacyjny żart wobec Jerzego Zelnika. Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Sprawa Jerzego Zelnika poruszyła nie tylko środowiska polityczne i aktorskie, ale też dziennikarskie. Grzegorz Sroczyński postanowił wziąć w obronę aktora w swoim tekście zatytułowanym "Przeprosić Zelnika".

REKLAMA
"Czarna lista"
Wojewódzki zadzwonił do Zelnika, jako osoba związana z Prawem i Sprawiedliwością. Postanowił przy jego pomocy stworzyć listę aktorów, którzy zanim Andrzej Duda był jeszcze prezydentem „źle się o nim wyrażali”. Padły między innymi nazwiska Artura Barcisia i Olgierda Łukaszewicza. Sprawa mocno poruszyła media.
Ostre oceny
Swoją opinię w tej sprawie przedstawił Grzegorz Sroczyński. W artykule dla Wyborczej pisze, że jest "zażenowany wygłupami niektórych osób z własnego środowiska". "Te śmichy-chichy, ta radość, że oto ujawniliśmy pisowską mentalność, wywołuje mój odruch wymiotny" - stwierdza.
Grzegorz Sroczyński
fragment tekstu z Wyborczej

O czym świadczy ta rozmowa odsłuchana w całości? Jerzy Zelnik odpowiedział bardzo kompetentnie i uczciwie na mętne pytania kogoś z "Kancelarii Prezydenta". Nie powiedział nic, z czego można mu robić zarzut. Co więcej - jego zachowanie nie świadczy o tym, że tamto środowisko dyszy żądzą odwetu i chce wykosić aktorów, którzy popierali Komorowskiego. Świadczy o czymś wręcz przeciwnym, Zelnik za naturalny uznaje pomysł przyprowadzenia na spotkanie z prezydentem kogoś "z tamtej strony barykady".

Zarzut kapowania na kolegów jest w Polsce zarzutem szczególnie ciężkim, środowisko aktorskie mocno pamięta takie sytuacje z okresy stanu wojennego i tamte podziały. Takim zarzutem można zabić. Współczuję Jerzemu Zelnikowi, nie wszyscy zadadzą sobie trud odsłuchania całego tego idiotycznego pasztetu. Sprawa jest kompromitująca nie dla Jerzego Zelnika, lecz dla ludzi z naszej strony barykady, którzy się tym zachwycają i kolportują.

Wiele znaków zapytania
Sprawa jest bardzo kontrowersyjna i wzbudza wielkie emocje, niezależnie od sympatii politycznych. Obrońcom Jerzego Zelnika warto jednak przypomnieć, iż w rozmowie z radiowcami aktor wypowiedział kilka słów, których nie da się cofnąć, o czym pisaliśmy w naTemat już wczoraj.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

Źródło: Wyborcza.pl