Jarosław Kaczyński widzi dwie alternatywy – albo spokojne rządy PiS, albo chaos.
Jarosław Kaczyński widzi dwie alternatywy – albo spokojne rządy PiS, albo chaos. Fot. Marcin Stepien / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński coraz odważniej mówi o pełni władzy Prawa i Sprawiedliwości. W Krakowie powiedział: – Daj Boże, za parę tygodni będziecie mieli nie tylko prezydenta, ale i premiera. Do listy krakusów, którzy przejmą władzę dodał również ministrów. Pod Wawelem nagrodzono go za to gromkimi oklaskami.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński przedstawił dwie wizje tego, co może stać się po wyborach. Jego zdaniem, dobrą i złą. – Rząd poparty przez trwałą większość parlamentarną z jednego obozu, w pełni współpracujący z prezydentem, szanujący opozycję lub rząd chaosu i walki – grzmiał. Podkreślił on też, że jeśli nie wygra Prawo i Sprawiedliwość czeka nas "rząd wojny wewnętrznej", bo partie przeciwne jego ugrupowaniu się nie porozumieją. – To będzie rząd wojny z prezydentem, z opozycją – dodawał.
Są to kolejne mocne słowa szefa Prawa i Sprawiedliwości. Zaledwie dzień wcześniej powiedział: „Poprawność polityczna oznacza ograniczenie wolności. Polska jest i musi być krajem wolności”. W ten sposób włączył się w kampanię w Legionowie, o czym pisaliśmy w naTemat. Podkreślił też, że przeciwnicy PiS nie będą musieli się niczego obawiać, po wygranych przez nich wyborach. Odwrotnie jest według niego w chwili obecnej.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

Źródło: TVN24