Różnice między zarobkami w górnictwie i reszcie gospodarki są w Polsce skrajnie wysokie.
Różnice między zarobkami w górnictwie i reszcie gospodarki są w Polsce skrajnie wysokie. Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta

Górnicy często przedstawiają się jako pokrzywdzeni, wskazując na złą sytuację na tle innych krajów. Ale ich zarobki w porównaniu z kolegami z zagranicy są więcej niż przyzwoite. Polscy górnicy zarabiają o 90 proc. niż w pozostałych zawodach. W Niemczech ta różnica to tylko 10 proc.

REKLAMA
Nie ulega wątpliwości, że praca górnika jest ciężka i wyższe zarobki w tej branży są uzasadnione. Ale w Polsce to docenienie trudu przyjęło karykaturalne rozmiary. Górnicy w naszym kraju zarabiają 90 proc. więcej, niż zatrudnieni w innych sektorach gospodarki – pisze "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na raport firmy Sedlak&Sedlak.
To największa różnica spośród badanych krajów, bo już na przykład na Ukrainie górnicy zarabiają tylko 61 proc. więcej, niż inni zatrudnieni. Podobna przepaść jak w Polsce występuje tylko w Rosji, gdzie górnicy zarabiają o 86 proc. więcej.
Z kolei u naszych południowych sąsiadów Czechów górnicy mogą liczyć na zarobki o 36 proc. wyższe, niż w innych branżach. Najbardziej wyrównane płace są w Niemczech, gdzie pracownicy kopalń zarabiają jedynie 10 proc. więcej, niż w reszcie gospodarki.
W naTemat sporo pisaliśmy o zarobkach górników w Polsce. 6800 zł miesięcznie dla robotnika i 9022 zł miesięcznie dla inżyniera – to dowód na biedę wśród polskich górników. Jeszcze niedawno taką tezę lansował Związek Zawodowy Pracowników Dołowych. Na swoich stronach opublikował nawet szczegółowe zestawienie średnich płac w Kompanii Węglowej.
Źródło: dziennik.pl