Lech Wałęsa uważa, że w pewnej chwili zajmował tak ważną pozycję, że mógł być niemalże carem
Lech Wałęsa uważa, że w pewnej chwili zajmował tak ważną pozycję, że mógł być niemalże carem Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Lech Wałęsa po raz kolejny oddał się wspomnieniom. Tym razem były prezydent opowiadał o przeszłości studentom Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – W pewnym momencie miałem taką pozycję, że mogłem być niemal carem – oświadczył Wałęsa.

REKLAMA

W wygłoszonym na KUL wykładzie, którego fragmenty przytacza „Gość Niedzielny”, były prezydent mówił o tym, „co Polakom dało 35 lat wolności w Polsce”. Jednym z wymienionych przez niego osiągnięć było zniesienie kontroli na granicy z Niemcami.

– Gdybym mojemu ojcu, który zmarł w 1945 roku, powiedział, że między Polską a Niemcami nie stoją żołnierze, pewnie zmarłby drugi raz na zawał – zaznaczył Wałęsa. Tymczasem za życia jednego pokolenia dokonała się zmiana przełomowa, która otworzyła przed Polakami granice także wielu innych państw europejskich.

Podczas swojego wystąpienia Wałęsa przypomniał, że taki stan rzeczy wynika m.in. z podjętych przez niego decyzji oraz roli, jaką odegrał w polskich przemianach św. Jan Paweł II.

– Ja w pewnym momencie miałem taką pozycję, że mogłem być niemal carem. Miałem wybór, czy być carem i trzymać wszystko krótko, czy pozwolić na demokrację i przegrać siebie, bo wiadomo, że każda partia będzie miała swojego Wałęsę. Wybrałem to drugie. Dzięki temu jedno pokolenie wystarczyło, by znieść granice – tłumaczył były prezydent.

Wałęsa wygłosił wykład w ramach cyklu „Pro publico bono”. Uczelnia zaprasza do wzięcia w nim udziału osoby zaufania publicznego.

źródło: Gosc.pl