
Mecenas Piotr Waglowski to prawdopodobnie najbardziej "internetowy" kandydat w tych wyborach parlamentarnych. Popularny w sieci prawnik-bloger walczy o mandat senatora w okręgu 45, który obejmuje warszawskie Wolę, Ochotę, Bemowo, Ursus, oraz Włochy. Jednak wielu jego fanów zamierza przyjechać tam z całej Polski, by z zaświadczeniem uprawniającym do głosowania poza miejscem zameldowania oddać głos na "Vaglę". Właśnie za te działania, o których przypomina w najnowszym spocie.
REKLAMA
W nagraniu emitowany w telewizji publicznej w ramach bezpłatnego bloku wyborczego Piotr "Vagla" Waglowski przypomina w zasadzie wszystkie najważniejsze powody, dla których zyskał taką wielką popularność wśród świadomych internautów. I zapewne skutecznie namawia do głosowania na siebie tych, którzy być może jeszcze go nie kojarzyli. Zobaczcie sami:
Walka z nagminnym wykorzystywaniem przez władze mediów społecznościowych zamiast oficjalnych kanałów informacyjnych państwa to idée fixe mecenasa Waglowskiego. Od lat zwraca on uwagę, iż takie podejście do komunikacji między rządzącymi a obywatelami ułatwia manipulacje.
– To element karmienia nas tym" informacyjnym fast foodem". Fragmentaryzacja najważniejszych informacji może służyć tylko manipulowaniu społeczeństwem. Naprawdę nie chciałbym, by państwo polskie rządziło nami za pomocą 140 znaków Twitterze, które łykamy jak pelikany. To niestety może służyć tylko manipulowaniu obywatelami za pomocą prostych PR-owskich komunikatów - mówił Piotr Waglowski w wywiadzie dla naTemat już w 2013 roku.
Niezwykłą popularność, która sprawia, że fani mieszkający poza Warszawą zamierzają 25 października przyjechać do stolicy specjalnie, by głosowań na niego, Piotr Waglowski zawdzięcza także temu, iż w swoich działaniach dość równo traktuje wszystkich najważniejszych graczy na polskiej scenie polityczniej.
– Nie ma znaczenia, czy u władzy jest PO, PiS, SLD, PSL czy Ruchu Palikota. Te wszystkie partie niczym się nie różnią. Najlepszym na to dowodem są działania Watchdogs Polska, która poprosiła wszystkie ugrupowania o ujawnienie danych finansowych. Żadne się na to nie zgodziło. Wszystkie twierdziły, że to nie jest informacja publiczna – podkreślał we wspomnianej wcześniej rozmowie na Blog Forum Gdańsk.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
