
13 m2 to mało miejsca. Wielu młodych ludzi wynajmuje w okresie studiów pokój tej wielkości i uważa go za mały. Trudno się w nim ze wszystkim zmieścić. A co dopiero mówić o całym mieszkaniu, które zajmowałoby taką przestrzeń. Polski projektant – Szymon Hanczar stworzył we Wrocławiu lokal właśnie tej wielkości i pokazał jak, na tak niewielkiej przestrzeni, wygodnie żyć.
Na projekt Hanczara trafiłem szukając pomysłów na zaoszczędzenie miejsca w wynajmowanym pokoju (jego stronę internetową znajdziecie tutaj). Patrząc na zdjęcia nie mogłem uwierzyć, że to co widzę na obrazkach ma wielkość zaledwie 13 m2. Miejsce wydaje się przestronne. Nie jest zapchane, zagracone, jak można by było tego oczekiwać. Nie mogłem uwierzyć gdy przeczytałem, że w tym mieszkaniu znajduje się także łazienka i kuchnia.

Słowem: całość wydała mi się idealną propozycją dla kogoś, kto nie ma zbyt wielu pieniędzy, ale nie chce się narażać na ewentualne nieprzyjemności mieszkania pod jednym dachem z obcymi osobami.

Kluczowe pytanie, które cały czas chodziło mi po głowie można sprowadzić do krótkiego "jak to możliwe?"
Szymon Hanczar
Ważne jest więc minimalizowanie własnych potrzeb. To może być na początku trudne – niełatwo zmienić przyzwyczajenie do gromadzenia rzeczy. Z wieloma z nich związujemy się także emocjonalnie.

Szymon Hanczar
Co zrobić z pozostałymi rzeczami, z których rzeczywiście na co dzień korzystamy i z których nie da się zrezygnować?
Szymon Hanczar

Czy jest to rozwiązanie na lata, czy tylko na chwilę zależy pewnie od człowieka i jego potrzeb. Z pewnością łatwiej pokusić się o "pójście w minimalizm" gdy się jeszcze studiuje. I tak też chyba było w przypadku naszego bohatera.
Szymon Hanczar

Być może minimalizm jest jednym z kierunków, w który powinni iść developerzy stawiający nowe mieszkania. Tylko jak wiele osób jest w stanie się wyrzec przedmiotów, których co prawda nie używa, ale jest z nimi emocjonalnie związana. Być może też wystarczy mądrze zagospodarować przestrzeń, którą się dysponuje.
