
13 m2 to mało miejsca. Wielu młodych ludzi wynajmuje w okresie studiów pokój tej wielkości i uważa go za mały. Trudno się w nim ze wszystkim zmieścić. A co dopiero mówić o całym mieszkaniu, które zajmowałoby taką przestrzeń. Polski projektant – Szymon Hanczar stworzył we Wrocławiu lokal właśnie tej wielkości i pokazał jak, na tak niewielkiej przestrzeni, wygodnie żyć.
Kiedy zdecydowałem się zamieszkać samemu w tak małym mieszkaniu, miałem za sobą doświadczenie z mieszkania kątem u rodziny, spania na sofie i trzymania swoich rzeczy w torbie i kilku pudłach. Przy kolejnej przeprowadzce zorientowałem się, że tych podróżujących ze mną pudeł nawet nie otwieram. Gdybym więc je zgubił, prawdopodobnie nawet bym nie odczuł straty. To mi dało do myślenia, że otaczamy się zbyt dużą liczbą zbędnych przedmiotów. Bez namysłu wydajemy na nie pieniądze, a potem przekładamy z miejsca na miejsce.
Zdecydowałem się więc na życiowy minimalizm. Polecam w tym miejscu: Leo Babauta lub Orest Tabaka, choć jak dla mnie to zbyt ortodoksyjne podejścia. To być może wymijająca odpowiedź, ale poważnie: tu nie chodzi o to żeby jak najwięcej schować, ale żeby jak najmniej do chowania mieć. Jeszcze 25 lat temu szczytem marzeń było mieć wieżę grającą, TV, odtwarzacz video itd… dzisiaj to wszystko każdy z nas ma w telefonie lub komputerze. Osobiście nie mam TV w domu i nie czuje jego braku, zaczynam to odnosić do wielu innych przedmiotów.
Kiedy już uda nam się ograniczyć tę listę niezbędnych przedmiotów wówczas szukamy optymalnych przestrzeni dla nich. Rower może zawisnąć na ścianie, z łazienki można zrobić jedną wielką kabinę prysznicową, a ekspresem do kawy możemy też ugotować wodę na herbatę. W antresoli ulokowałem schowki na buty, a pralkę w szafie.
Traktowałem to mieszkanie (bo już tam nie mieszkam) jak noclegownię. Nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek tam coś ugotowałem. To było idealnie rozwiązanie na tym etapie życia, kiedy dużo pracowałem poza domem i nie miałem rodziny. Przestrzeń mnie nie przytłaczała, ale w pewnym momencie samotność zaczyna doskwierać, to zachęca do wychodzenia z mieszkania.
Powieś mnie!
Zazwyczaj w małym stopniu wykorzystujemy powierzchnię ścian. W kuchni, jak i w każdym innym pokoju można w łatwy sposób zamontować dodatkowe półki, czy też po prostu wbić gwoźdź na którym zawiesimy niewielkie przedmioty.
Poskładaj mnie!
Zarówno łóżko jak i inne meble mogą być wysuwane, jest to ogromna oszczędność miejsca. Poza tym stół z wysuwanymi bokami można łatwo dostosować do okoliczności i potrzeb co czyni go dużo bardziej uniwersalnym meblem.
Lusterko, lusterko, powiedz przecie...
To co prawda oszustwo, ale lustro sprawi, że pokój będzie wydawał się większy niż jest w rzeczywistości. Efekt ten można spotęgować wieszając dwa lustra naprzeciw siebie.
Niech się stanie jasność...
Jasne pomieszczenia dają naszej psychice poczucie większego komfortu i większej przestrzeni, przez co nawet jeśli są małe, nie odczuwamy tego w taki sam sposób jakbyśmy się znajdowali w miejscu utrzymanym w ciemnej tonacji.
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
