Młodzi emigrują, by odrobić długi. Dyrektor dużego biura maklerskiego zdradza ciemną stronę grania na foreksie
Młodzi emigrują, by odrobić długi. Dyrektor dużego biura maklerskiego zdradza ciemną stronę grania na foreksie Fot. Shutterstock

Ogólnopolskie Badanie Inwestorów pokazuje, że Polacy mimo iż częściej inwestują, to coraz mniej jest wśród nich młodych osób. Te nie wiedzą, co robić, by nie tracić pieniędzy. Od 2009 r. ich udział w giełdzie spada, a nie musi tak być.

REKLAMA
– Faktycznie mamy problem z młodymi. To jest coś negatywnego, dlatego stawiamy na edukację i naukę inwestowania – stwierdził Paweł Tamborski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych. Dyrektor Biura Maklerskiego Deutsche Banku Paweł Trzaska uważa, że wynika to z braku wiedzy na temat instrumentów finansowych – która często prowadzi do kłopotów.
– Znam przypadki emigracji zarobkowej po to, żeby odrobić długi, w które się wpadło, grając na ryzykownym rynku wymiany walut forex – powiedział.

Co to jest Forex?

W wąskim znaczeniu jest to międzynarodowy rynek walut. Teraz jednak określenia forex używa się również odnośnie rynków surowców czy towarów. Forex to także rynek zdecentralizowany – bez pojedynczej globalnej jednostki nadzorującej obrót. Mówiąc o foreksie często się to jednak odnosi do platform, które dają dostęp do rozmaitych, pozagiełdowych, instrumentów. Niektóre takie platformy udostępniają swoim klientom nawet do 12 tysięcy instrumentów. Czytaj więcej

Z największego badania inwestorów w Polsce – bo obejmującego ponad 7 tys. osób – wynika, że w 2015 r. 49 proc. z nich zyskało, a 22 proc. straciło na giełdzie. Okazuje się też, że wśród badanych jest 23 proc. kobiet, rok temu dla porównania było ich mniej (17,4 proc). To, co jeszcze jest warte uwagi to fakt, że inwestorzy się starzeją – w 2015 roku były to osoby powyżej 46. r. życia, juniorzy poniżej 25 lat stanowią zaledwie 8,9 proc.
Zdaniem Trzaski sposobem na to, by młodzi nie bali się ryzykować jest edukacja, którą powinny oferować biura maklerskie. One mogą nauczyć ich jak obchodzić się z akcjami i innymi instrumentami finansowymi.
Forex kusi wizjami kokosów
W internecie już od kilkunastu miesięcy można zauważyć liczne reklamy Foreksa – kuszące wysokimi zarobkami bez wychodzenia z domu, czasem emocjami, czasem wizją "inwestowania" w złoto czy ropę albo obce waluty. Zazwyczaj jednak sugerują one, że można zostać bogaczem w kilka miesięcy, a przynajmniej pomnożyć swój domowy budżet.
Analityk i nasz bloger Paweł Cymcyk dodaje zaś: – Granie na Foreksie – i granie jest tu bardzo dobrym słowem – jest niebezpieczne. Łatwo jest w niego wejść, ale trudno z niego wyjść. Ludzie grają na nim nieumiejętnie, nie potrafią kontrolować pieniędzy. W miarę upływu czasu tak naprawdę tylko pomniejszamy nasz kapitał – podkreśla Cymcyk.
Źródło: wyborcza.biz

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl