Mafia w Neapolu ma mocnego przeciwnika
Mafia w Neapolu ma mocnego przeciwnika Fot. Pixabay.com

Salvatore Castelluccio z Neapolu zbuntował się przeciwko mafiosom, odmawiając im zapłaty haraczu. Przez 15 lat płacił im regularnie kilkaset euro – miał dosyć wymuszeń i gróźb. Mimo że nie była to łatwa decyzja, mężczyzna nie żałuje i otwarcie walczy z przestępcami.

REKLAMA
– Jesteśmy na wojnie i trzeba walczyć - powiedział Castelluccio, który prowadzi salon fryzjerski w Neapolu. W ten sposób chce pokazać swojemu synowi, że każdy ma prawo do wolności. – Jeśli pewnego dnia będzie mógł otworzyć swój własny salon jako wolny człowiek i nie będzie ofiarą krzywd czy wymuszeń, to także dzięki mojemu zawiadomieniu złożonemu na policji – dodał.
44-latek ujawnił szczegóły procederu, do którego dopuszcza się mafia. Opowiedział, że ludzie komorry przychodzili po pieniądze z różnych okazji, by zebrać środki dla bliskich uwięzionych pobratymców. Dzięki jego zeznaniom kolejni mafiozi również trafili za kratki.
Mężczyzna jest w swojej walce osamotniony – dziesiątki podobnych mu osób dalej współpracują z przestępcami. – Panuje wśród nich zmowa milczenia. Ale ja powtarzam wszystkim: warto zgłaszać wymuszenia na policji – tłumaczył lokalnym mediom.

Źródło: Corriere Della Sera

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl