
Wydaje się logiczne, że im więcej czasu minęło od wyborów, tym więcej wiadomo o ich wynikach. Nie u nas. Kiedy piszę ten tekst, od zakończenia ciszy wyborczej minęło 9 godzin. I wiadomo mniej, niż kiedy obserwowałem radość zebranych w sztabie PiS. Oto wielkie niewiadome, na które odpowie nam dopiero PKW.
REKLAMA
1. Samodzielna większość PiS
Podane o godz. 21 wyniki sondażu exit poll dały Prawu i Sprawiedliwości 242 miejsca w Sejmie i stabilną, wyraźną większość. W sztabie zapanowała ogromna radość, podszyta pewnością, że PiS będzie rządziło samo. Ale po godz. 1, kiedy opublikowano wyniki late poll, z 39 proc. zrobiło się 38 proc. Nad ranem, kiedy udostępniono wyniki late late poll wynik PiS zatrzymał się na 37,7 proc. i zaledwie 232 miejscach. To naprawdę skromna większość i właściwie zerowy margines na korektę w dół.
2. Co z ludowcami?
Dotychczas ludowcy charakteryzowali się tym, że a) zawsze wchodzili do Sejmu, b) zawsze wygrywał ich koalicjant. Teraz ani jedno, ani drugie nie jest pewne. W sondażach mają niezmiennie 5,2 proc., ale to niewielki margines bezpieczeństwa. 0,2 proc. to ok. 31 tys. głosów. Dlatego dzisiaj to ludowcy będą najbardziej niewyspani.
3. KORWiN zmasakrowany?
Nie wyśpią się też Korwiniści, ale oni nie ze strachu, tylko z nadziei. Exit poll i kolejne badania dają ugrupowaniu 4,9 proc., a więc tuż pod progiem. Rozochoceni sukcesem z wyborów do Parlamentu Europejskiego byli przekonani, że teraz świat stoi przed nimi otworem. Ale przespali (także dosłownie) rok i udało im się zmobilizować dopiero na kilkanaście tygodni przed wyborami. A po godz. 21 zamiast świętować sukces, a później pójść spać, czekają w napięciu na dane PKW. Oj, będzie dzisiaj sporo śpiochów na lekcjach w gimnazjach i liceach.
4. A może jednak Lewicy się uda?
Od godz. 21 Zjednoczona Lewica zdobyła już dodatkowe 0,9 pkt proc. Może gdyby były jeszcze jakieś dwa-trzy badania late late late poll albo super-turbo late poll udałoby się doczłapać do 8-pkt. progu koalicyjnego. To mało prawdopodobne, ale nadzieja umiera ostatnia. A brakujące 0,5 proc. zawsze jest lepsze niż 1,4 proc. No i kasa większa.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
