
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz była w środę rano gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet. Głównym tematem rozmowy były wybory. Polityk zdradziła także, że przeprosiła już Radosława Sikorskiego za swój żart przed kamerami.
REKLAMA
Prezydent stolicy przyczyn przegranej Platformy Obywatelskiej upatruje w niskim poparciu dla innych partii i fakcie, że część z nich nie przekroczyła progu wyborczego. Jednak jako główny powód Gronkiewicz-Waltz podaje zmęczenie rządami Platformy Obywatelskiej. – Sukces PiS wynika ze zmęczenia PO. W końcu myśmy rządzili przez 1/3 wolnej Polski – stwierdziła prezydent Warszawy.
Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zgadza się także ze słowami Radosława Sikorskiego, który powiedział, że Platformie potrzebna jest odnowa wizerunkowa. – Przecież Ewa Kopacz wygrała z Jarosławem Kaczyńskim, więc oznacza to, że ludzie ją docenili. Trzeba było mocniej pracować w regionach. Kopacz się sprawdziła, ale te wybory nie były do wygrania – mówiła prezydent stolicy. Zaznaczyła też, że już przeprosiła Sikorskiego za żart z ośmiorniczek.
Gronkiewicz-Waltz przyznała także, że choć liczyła być może na pełne 25 proc. w wyborach, to jednak wynik Platformy uważa za dobry, bowiem obawiała się dużo niższego poparcia, nawet rzędu 18 proc. – PO straciło zbyt dużo osób z prawicy, wcześniej byliśmy bardziej zrównoważeni. 24 proc. po 8 latach to jest dobry wynik. Przypomnę, że AWS i UW nie weszły do parlamentu w 2001 – mówiła Gronkiewicz-Waltz.
Prezydent Warszawy nie uważa także, że gdyby u steru partii zasiadał Donald Tusk, to wynik PO byłby lepszy.
Odnośnie zaś Prawa i Sprawiedliwości, Gronkiewicz-Waltz jasno stwierdziła, że obietnice wyborcze partii są nie do spełnienia. – Mam nadzieję, że Polacy będą bacznie patrzeć na ich dłonie – mówiła wiceprzewodnicząca PO.
Na koniec stwierdziła, że brak lewicy w Sejmie jest zły z punktu widzenia demokracji, a w Polsce może być zaobserwowany wyraźny skręt na prawo.
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
