
Nowo wybrani posłowie nie zdążyli jeszcze złożyć przysięgi, a Ryszard Petru już zaczął snuć wizję tego, co będzie się dziać za cztery lata. W jego wyobraźni kluczową rolę odgrywa oczywiście Nowoczesna, która ma stworzyć następny rząd.
REKLAMA
– Rząd za cztery lata albo wcześniej, jeśli nastąpi samorozwiązanie Sejmu, co jest mało prawdopodobne, ale niewykluczone – oświadczył Petru przed kamerami stacji TVP Info.
Według niego Nowoczesna przejmie dużą cześć elektoratu Platformy Obywatelskiej.
– Oni stali się lewicowi, tylko jeszcze w kampanii używali argumentu antypisowego. A tak naprawdę, jeśli chodzi o gospodarkę, Platforma jest lewicowa, od dawna już. Jeżeli chodzi o światopogląd, Ewa Kopacz jest bardziej lewicowa ode mnie – zauważył ekonomista.
Mówiąc o powyborczej sytuacji, Petru podkreślił, że jego ugrupowanie będzie pełniło funkcję opozycji merytorycznej, a nie totalnej. – Jeśli chodzi o dobre ustawy, możemy współpracować i z Platformą, i z PiS-em, i z Pawłem Kukizem – wyliczył lider Nowoczesnej.
Na czym mogłyby polegać dobre pomysły PiS? – W kampanii wyborczej widziałem raczej rzeczy, które mnie przerażały, niemniej PiS mówił o obniżce niektórych podatków – wyjaśnił Petru.
W rozmowie pojawił się także temat Janusza Palikota. – Nie trzeba wibratora, by wygrać wybory i mieć dobry wynik – zauważył Petru.
źródło: TVP Info
