
Unia Europejska bacznie obserwuje to, co dzieje się w Polsce, a o wyborach parlamentarnych nad Wisłą mówiło się na Zachodzie już kilka miesięcy temu. Wówczas to, jak przypomniał Aleksander Kwaśniewski, niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier uznał Polskę - obok Grexitu i Brexitu - za jeden z... europejskich problemów.
REKLAMA
Były prezydent nawiązał do słów szefa dyplomacji Niemiec w programie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat, podkreślając, że cytowane słowa o "polskim problemie" zostały użyte nieco z przymrużeniem oka.
– Wiele, wiele tygodni temu spotkałem na jakiejś konferencji Franka-Waltera Steinmeiera i on mi powiedział dowcipnie, ale w sumie prawdziwie, że naprawdę Europa ma dzisiaj trzy problemy, a było to jeszcze przed falą uchodźców. Pierwszy problem to jest Grexit, czyli wyjście Grecji, drugi to Brexit, czyli możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii, a trzeci to wybory w Polsce – mówił Kwaśniewski.
W jego ocenie, Steinmeier może mieć sporo racji, bo "hierarchia problemów" jest jak najbardziej stosowna, a i sytuacja w Polsce uległa ostatnio diametralnej zmianie. – Polskie wybory mogą okazać się problemem – podsumował gość programu.
O tym, że Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, Kwaśniewski był przekonany od dawna. – W moim przekonaniu tendencja nie jest dobra – mówił trzy miesiące temu na antenie TVN24. Jak powiedział, nie chodzi mu o gospodarkę, bo ta radzi sobie świetnie, ale o to, jaką pozycję Polska będzie miała w Europie. A właściwie jakie stanowisko wobec Unii będzie zajmowała. Gdy okaże się, że z ”kraju, który jest nadzieją Europy”, nagle staniemy się państwem eurosceptycznym.
Źródło: TVN24
