
Tutaj leży prawie sześć tysięcy podpisów ludzi, którzy opowiadają się za tym pomnikiem. Jest dużo osób, którym to się bardzo nie podoba, jest też sporo takich, którzy bardzo tego pomnika pragną w Szczecinie. Czytaj więcej
W ostatnich dniach – to musimy podkreślić – w Szczecinie rozegrała się prawdziwa licytacja na podpisy. Które uznać za ważniejsze? Które bardziej się liczą? Inicjatorzy akcji ”Nie dla pomnika Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie” piszą:
5.200 podpisów zebranych w 2 tygodnie kontra 6.000 podpisów zbieranych po cichaczu przez ponad 2 miesiące. I jak myślicie, które są ważniejsze? Do tego karton Pana B. Sochańskiego „się zapodział” i znajdzie się prawdopodobnie w piątek. Czytaj więcej
W internecie nie brak komentarzy, że zmieniła się władza, więc pomnik wraca. Jedno wynika z drugiego. W dodatku Artur Szałabawka, dotychczasowy przewodniczący rady miasta dostał się do parlamentu z ramienia PiS.
Mieszkańcy są oburzeni. Wielu czuje się zignorowanych i zlekceważonych. – Nie i jeszcze raz nie. Może pomnik w Warszawie, ale u nas? Po co? Nie ma innych potrzeb? – słyszę od jednego z mieszkańców Szczecina.
Generalnie szczecinianie nie widzą żadnych zasług Lecha Kaczyńskiego dla swojego miasta. Choć szef społecznego komitetu na ”Tak”, przekonuje, i bez wątpienia również ma zwolenników:
Lech Kaczyński dbał o Polskę, Pomorze Zachodnie i Szczecin, dlatego zasługuje na pomnik w Szczecinie. A jego słowa "Silny Szczecin, silne Pomorze Zachodnie to polska racja stanu", to mało? A to że powstaje gazoport w Świnoujściu to nie jest jego zasługą? Lech Kaczyński był zasłużonym człowiekiem "Solidarności" i patriotą, dbał o interes narodowy oraz silne państwo. Czytaj więcej
Pomnik miał powstać na skwerze im. Lecha Kaczyńskiego przy Bramie Królewskiej – w samym centrum miasta. To jednak, jeszcze w sierpniu, zakwestionował wojewoda zachodniopomorski Marek Tałasiewicz. Wiadomo zatem, że pomnik powstanie, ale w innym miejscu. Nie wiadomo tylko jeszcze gdzie. Część mieszkańców widziałaby go na cmentarzu (najlepiej jako pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej), inni gdzieś na obrzeżach miasta.
napisz do autora: katarzyna.zuchowicz@natemat.pl