
Ambitna, przebojowa, nastawiona na sukces. Nie można jej odmówić urody. Nie lubi feministek, ale nie da się zamknąć w kuchni. Wie, czego chce. To ideał żony dla milionera. Ale hola hola. Nie dla psa kiełbasa. Nie wystarczy być bogatym, trzeba być szczęśliwym posiadaczem pakietu wszystkich cech, które okażą się trafną inwestycją na drodze wspólnego życia. Czy blogerka Olfaktoria powiedziała na głos to, co myślą kobiety? Czy tak dzisiaj wygląda ideał faceta?
REKLAMA
Olfaktoria, blogerka kosmetyczna wywołała falę hejtu po tym jak wypuściła filmik z bardzo klarownymi, ale wyśrubowanymi wytycznymi dla potencjalnego kandydata na życiowego partnera. W komentarzach nie zostawiono na niej suchej nitki. I tu powiało hipokryzją, bo cechy, które wymieniła, są fundamentalne, przy wyborze partnera większości kobiet. I to od zarania dziejów.
Ukryte pragnienia
Większość kobiet szuka właśnie takiego męskiego samca alfa, który jest ambitny, zapewni nam byt materialny i jest nastawiony na osiąganie sukcesów, Jeśli razem z nami – to już w ogóle super. Czy wolimy mieć na utrzymaniu lub nawet zarabiającego średnią krajową brodatego Janusza, który jedyne co dobrze robi to żłopie piwo oglądając siatkówkę i podnieca żołądek pikantnymi skrzydełkami z KFC? Który za naturalne uzna po ślubie popuszczenie napięcia paska, który będzie wędrował na jego tali tak aby podtrzymać niesfornego bebzonka? Stanowczo nie!
Jako kobieta odradzam takiego osobnika. Serce nie sługa, ale nie ma co się zamienić w sługę Jaśnie Janusza. Jeśli kobieta dużo od siebie wymaga i wie czeog chce od życia, to nie będzie zbyt pobłażliwa dla leniwej 2 połówki jabłka. Bo wtedy się okaże, że ów 2 połówka należy do innego owocu. Oczywiście nie trzeba się od razu zgadzać co do całego pakietu wytycznych blogerki, ale nie jest tajemnicą, że wyjawiła niektóre pożądane cechy, z którymi momentami trudno się nie zgodzić. Po prostu źle je przekazała
Musi być starszy. Każda kobieta, która miała do czynienia z chłopczykiem, a pokładała w nim nadzieje na coś poważniejszego wie, że poziom dojrzałości ma ogromne znaczenie. Potwierdzają to badania, które wykazały ogromną różnicę wieku dojrzewania mężczyzn i kobiet. Okazało się, że mężczyźni pozostają infantylni aż do 40-ego roku życia, a nawet długo potem. Co czwarty z badanych mężczyzn określił siebie, jako osobę niedojrzałą emocjonalnie. Jednocześnie 30 proc. kobiet powiedziało, że postanowiły zakończyć swój związek z partnerem bo był zbyt dziecinny. To prawda, że z wiekiem mężczyźni nabierają doświadczeń i są "pewniejszymi" kandydatami na partnera. Jednak mam tu zastrzeżenie. Niektórzy mężczyźni nie dojrzewają nigdy. I nawet jak skończy 55 lat, nadal będzie dzidzią. Tyle że już dzidzią-piernik.
Facet powinien być ambitny i zorientowany na sukces.
Delikwent, którego głównym osiągnięciem czytelniczym jest odsłuchanie darmowego audio-opowiadania i rozległa wiedza na temat wyników totolotka z ostatnich 10 lat i rysowanie przed nami pięknej wizji, "zabiorę cię właśnie tam" (oczywiście jak tylko wygram) jest może i romantyczne, ale w skutkach dramatyczne. Nawet jeśli w końcu uda mu się wygrać czwórkę, będzie już stary i z ekscytacji zejdzie na zawał. I tyle po wygranej. Natomiast facet, który chce od życia wciąż więcej, jest otwarty na nowe wyzwania i ustala sobie coraz to nowe cele daje nam gwarancję bezpieczeństwa. Głód sukcesu, o ile nie zamienia się w chorobliwy pracoholizm, jest bardzo pożyteczny i rozwija. Nawet jeśli się będzie walić i palić, taki osobnik zachowa się elastycznie i będzie szukał innych dróg, aby osiągnąć sukces.
Delikwent, którego głównym osiągnięciem czytelniczym jest odsłuchanie darmowego audio-opowiadania i rozległa wiedza na temat wyników totolotka z ostatnich 10 lat i rysowanie przed nami pięknej wizji, "zabiorę cię właśnie tam" (oczywiście jak tylko wygram) jest może i romantyczne, ale w skutkach dramatyczne. Nawet jeśli w końcu uda mu się wygrać czwórkę, będzie już stary i z ekscytacji zejdzie na zawał. I tyle po wygranej. Natomiast facet, który chce od życia wciąż więcej, jest otwarty na nowe wyzwania i ustala sobie coraz to nowe cele daje nam gwarancję bezpieczeństwa. Głód sukcesu, o ile nie zamienia się w chorobliwy pracoholizm, jest bardzo pożyteczny i rozwija. Nawet jeśli się będzie walić i palić, taki osobnik zachowa się elastycznie i będzie szukał innych dróg, aby osiągnąć sukces.

Autorka bloga ma słabość do właścicieli firm, którzy oprócz tego, że mogą sami dysponować swoim czasem, to jeszcze są swoimi własnymi szefami. Dobrze by było mieć takie możliwości, ale wykluczenie pozostałych, a bardzo wartościowych i przedsiębiorczych mężczyzn, którzy pracują na etacie, zbyt mocno okraja pulę wyboru. Zgodnie z zasadą na bezrybiu i rak ryba...
Facet musi zarabiać więcej niż kobieta.
"Odpadają wszyscy którzy zarabiają średnią krajową to życiowi nieudacznicy" - twierdzi bez ogródek blogerka. Jeśli szacunek liczy się tylko na podstawie zasobności portfela, to nie jest to objaw zdrowego podejścia do życia, a raczej wyrachowania. Jednak co się tyczy zarobków, to autorka ma sporo racji. Jak pokazują badania, faceci też lubią zarabiać więcej niż kobiety. Faceci macho, tak zwani stuprocentowi samce, którzy tworzyli związki z lepiej zarabiającymi partnerkami, czuli się w nich nieszczęśliwi. Jednym z powodów było napięcie, które wywoływała u nich taka różnica zarobków. Z kolei mniej przeszkadzało to mężczyznom, którzy nie manifestują swojej męskości tak jak macho. A przynajmniej nie miało to większego wpływu na jakość ich relacji. Tak twierdzili nie-macho. Ciekawe co na to ich kobiety...
"Odpadają wszyscy którzy zarabiają średnią krajową to życiowi nieudacznicy" - twierdzi bez ogródek blogerka. Jeśli szacunek liczy się tylko na podstawie zasobności portfela, to nie jest to objaw zdrowego podejścia do życia, a raczej wyrachowania. Jednak co się tyczy zarobków, to autorka ma sporo racji. Jak pokazują badania, faceci też lubią zarabiać więcej niż kobiety. Faceci macho, tak zwani stuprocentowi samce, którzy tworzyli związki z lepiej zarabiającymi partnerkami, czuli się w nich nieszczęśliwi. Jednym z powodów było napięcie, które wywoływała u nich taka różnica zarobków. Z kolei mniej przeszkadzało to mężczyznom, którzy nie manifestują swojej męskości tak jak macho. A przynajmniej nie miało to większego wpływu na jakość ich relacji. Tak twierdzili nie-macho. Ciekawe co na to ich kobiety...
Musi być kulturalny.
Nie ma nic gorszego niż chamski typ, który nie przepuści w drzwiach, będzie swojski w obyciu i będziemy musiały się za niego w towarzystwie wstydzić.. Zachowanie wysokich standardów we wzajemnej relacji jest podstawą udanego związku.
Nie ma nic gorszego niż chamski typ, który nie przepuści w drzwiach, będzie swojski w obyciu i będziemy musiały się za niego w towarzystwie wstydzić.. Zachowanie wysokich standardów we wzajemnej relacji jest podstawą udanego związku.

A że kobiety wybiórczo żonglują feminizmem nie jest żadną nowością. Chcemy się spełniać zawodowo, być aktywne i traktowane na równi z mężczyzną, ale nie ma nic gorszego niż facet, który powie: "szanuję twoje prawo do głosowania i płacenia za kolację. Nie zapomnij o napiwku, kochanie!"

Głupi mężczyzna jest po prostu aseksualny. Inteligencja to poczucie humoru, dobre relacje z otoczeniem, a dla nas pewność nie zastaniemy go na niekontrolowanej "zawieszce", kiedy to wpatrzony w punkt z rozdziawionymi ustami, odetnie kontakt z otoczeniem. Albo typ, który ogranicza wysławianie swoich emocji do stwierdzeń typu: jestem głodny i pragnę cię. Głupek chociaż z początku może być uroczy i zabawny, po czasie wpędzi nas w depresję i myśli samobójcze.

Coś w tym jest. Piękny goguś spędzi w czasie porannej toalety tyle czasu co my i nie zawaha się zrobić dzióbka do selfie. Wyobraźmy sobie, że żyjemy w czasie wojny i do obrony domu mamy takiego osobnika...Po prostu stanowcze nie. Mężczyzna musi być tylko trochę przystojniejszy od diabła. Jeśli spełnia większość pożądanych kryteriów darujmy mu brzydotę. Co do brody... Od samego zapuszczenia brody nie można stać się mężczyzną. Jeśli więc to przykrywka do podbicia pokładów męskości, to lepszy efekt przyniesie siłownia.
Mężczyzna musi akceptować i wspierać.
To chyba najważniejsze. I działa w 2 strony. Bez szacunku nie ma związku i żadnego sensu na utrzymanie relacji. Jeśli facet nie spełnia tej elementarnej cechy, niech lepiej zafunduje sobie wszystko przebaczającą żoneczkę, która będzie merdała niewidzialnym ogonem na każdą jego komendę, tym samym pozbawiając się możliwości życia pełnego możliwości i rozwoju.
To chyba najważniejsze. I działa w 2 strony. Bez szacunku nie ma związku i żadnego sensu na utrzymanie relacji. Jeśli facet nie spełnia tej elementarnej cechy, niech lepiej zafunduje sobie wszystko przebaczającą żoneczkę, która będzie merdała niewidzialnym ogonem na każdą jego komendę, tym samym pozbawiając się możliwości życia pełnego możliwości i rozwoju.
