Decyzją polskiego sądu, Romanowi Polańskiemu nie grozi ekstradycja do USA.
Decyzją polskiego sądu, Romanowi Polańskiemu nie grozi ekstradycja do USA. Fot. praszkiewicz / Shutterstock.com

Sąd w Krakowie odrzucił wniosek o ekstradycję Romana Polańskiego do Stanów Zjednoczonych. Jego ofiara, Samantha Geimer powiedziała w wywiadzie, że jest zadowolona z wyroku i ma nadzieję, że się to wszystko jak najszybciej zakończy.

REKLAMA
Ofiara i sprawca po tej samej stronie
W 1977 roku, Polański został uznany winnym seksu z nieletnią. Wyrok zapadł w Los Angeles. Od tamtego czasu sprawa nie może się zakończyć. Wpływa to nie tylko na życie reżysera, ale też Samanthy Geimer, która dzisiaj ma 52 lata. Jak powiedziała dla NBC News każde wznowienie tej sprawy powoduje atencję mediów, którą od prawie już 40 lat, jest zmęczona.
Dodała też, że zdaje sobie sprawę, że na pewno wpłynęło to na samego oskarżonego i jego rodzinę: – Jestem pewna, że jest miłym człowiekiem. Wiem, że ma rodzinę i myślę, że zasługuje na zamknięcie tej sprawy i możliwość zostawienia jej za sobą (…) Przyznał się, że to zrobił, przyznał się do winy, poszedł do więzienia. Nie wiem czego ludzie od niego chcą – powiedziała.
Decyzja zapadła
Sam Polański również cieszy się z decyzji polskiego sądu. Jak pisaliśmy w naTemat, po wyroku powiedział: – Cieszę się, że zaufałem polskiej sprawiedliwości. Byłem zawsze przekonany, że się to dobrze skończy. Nie miałem najmniejszych wątpliwości – dodał też, że cała sprawa wiele go kosztowała, ale jeszcze więcej musieli przejść jego bliscy.
Źródło: NBC News