
W niedzielę telewizja Polsat wyemitowała film "Życie Pi". I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że podczas kluczowej sceny pojawiła się autopromocja. Widzowie zamiast głównego bohatera, musieli słuchać lektora zapowiadającego kolejny w ramówce obraz. I nie kryli oburzenia, a teraz ktoś złożył skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
REKLAMA
Jak pisaliśmy w naTemat, stacja przerwała film w jednym z najistotniejszym momentów. Internauci szybko wyrazili swoją złość na fanpage'u Polsatu, który wkrótce oświadczył, że wpadka wynikła z błędu technicznego.
Wirtualne Media poinformowały właśnie o skardze, jaka wpłynęła do KRRiT – rada ma sprawdzić, czy rzeczywiście wyciszenie fragmentu obrazu było niezamierzone. Zrobi to, analizując nagranie, o które zwróci się do stacji. Nie wiadomo, co grozi Polsatowi – nadawcy bowiem mają prawo do emitowania zapowiedzi przez lektora w czasie napisów końcowych. Okaże się, czy tak właśnie zostanie potraktowana niedzielna autopromocja.
Źródło: Wirtualne Media
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
