Waldemar Bonkowski znany jest z ostrego języka.  2006 roku na budynku biura PiS w Kościerzynie wywiesił baner z napisem: "Dziś lesby-geje, jutro zoofiliści, kto pojutrze? Czy tak ma wyglądać wolność i demokracja? To jest syfilizacja!
Waldemar Bonkowski znany jest z ostrego języka. 2006 roku na budynku biura PiS w Kościerzynie wywiesił baner z napisem: "Dziś lesby-geje, jutro zoofiliści, kto pojutrze? Czy tak ma wyglądać wolność i demokracja? To jest syfilizacja! Dominik Werner/Agencja Gazeta

Senator-elekt Waldemar Bonkowski był zapowiadany na "gwiazdę" wyższej izby parlamentu. Na to by było o nim głośno nie trzeba było czekać długo. Polityk mimo wyboru do godności senatora wciąż kontynuuje swoją krucjatę przeciwko "wrogom ojczyzny".

REKLAMA
Nowy parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości jest postacią nietuzinkową. Pisaliśmy, że może on stać się najbardziej obecnym w mediach senatorem. Nie trzeba było czekać nawet tygodnia, by polityk przypomniał o swoim istnieniu.
Na swoim profilu na Facebooku umieścił zdjęcie z "antypolskimi" mediami. Wśród nich jest: TVN, ”Neewsweek”, ”Wprost”, ”Polityka”, ”Gazeta Wyborcza” oraz NaTemat. Media te są oskarżone o oczernianie i niszczenie polskości a także o łamanie moralnych zasad.
Obok poseł umieścił też wpis, w którym ostrzegł dziennikarza Gazety Wyborczej Trójmiasto o możliwej chorobie psychicznej oraz "wysłał" na emeryturę dziennikarkę ”Dziennika Bałtyckiego”. Zapewne chodzi o Krzysztofa Katkę z GW i Ryszardę Wojciechowską z DB. Oboje w ostatnim czasie pisali o senatorze Bonkowskim.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl