Pokemony były naprawdę popularne, ale w latach 2000.
Pokemony były naprawdę popularne, ale w latach 2000. screen z YouTube

Są takie piosenki, filmy, programy telewizyjne i przedmioty, które kojarzą nam się z latami 90-tymi. Wspominamy je podczas imprez, w mediach społecznościowych, bez zastanowienia mówimy, że to nasza ulubiona dekada. Ale niektóre gloryfikowane wytwory kultury i codzienności tak naprawdę bardziej należą do początku lat 2000!

REKLAMA

Furby

logo
Współczesny Furby prawie już nie przypomina znanego nam z dzieciństwa. PAISAN HOMHUAN/ Shutterstock.com
Lepiej nie wymieniać funkcji najnowszych zabawek Furby, bo grozi to zawałem. Niech wystarczy nam informacja, że można wziąć go do kąpieli i że jest bardzo multimedialny. Zabawka kojarząca się z latami 90 - tymi była w tym czasie dostępna tylko dla niewielu - była droga. Pierwsza wersja była w sprzedaży tylko przez 4 lata, od 1998 roku do 2002. Większość życia tej maskotki przypada na lata 2000, od trzech lat znów przeżywa renesans.

"Złotopolscy"

Kiedy ktoś mówi "Złotopolscy" wiele osób myśli: to ten serial z lat 90-tych z Piaskiem! Nie do końca. Pierwszy odcinek był co prawda wyemitowany w grudniu 1997 roku, ale ostatni odcinek w 2010. Czyli to raczej serial z lat 2000.

"M jak miłość"

Podobna sytuacja jak w przypadku rodziny ze Złotopolic. Wydaje nam się, że oglądaliśmy ten serial już w głębokim dzieciństwie, a pierwszy odcinek wyemitowano w 2000 roku.

"Życiowa Szansa"

Naprawdę młody Krzysztof Ibisz, mistrz napięcia za każdym razem z nieskrywaną radością ogłaszał: brawo Krystyno, rachunki opłacone! To musiały być lata 90-te. Nie. Program leciał w latach 2000-2002 na Polsacie.

Pokemony

Najpopularniejsze anime na świecie miało światową premierę w 1997 roku, ale w Polsce dopiero w 2000. Wielokrotnie pojawiają się w zestawieniach rzeczy, za którymi tęsknimy z lat 90-tych. A tazosami z pokemonami też nie mogliśmy bawić się w latach 90-tych, bo mało kto wiedział, co to.

"Chłopaki nie płaczą"

Olaf Lubaszenko miał na początku millenium dobrą passę. "Chłopaki nie płaczą" wydają się nam być już tak starym filmem, a Maciej Stuhr jest tam tak młody, że można mieć wrażenie, że to dzieło z lat 90-tych. Kolejne pudło, to rok 2000. Jakby ktoś miał wątpliwość "Poranek kojota" to 2001 rok.

Shaggy - Angel

To rok 2001. Ten teledysk kojarzy się z latami 90 - tymi.

Geri Halliwell - It's Raining Men

Ta piosenka była hitem tak dawno temu, że to musiały być lata 90-te. A nie, jednak 2001.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl