Krzysztof Szczerski nagina prawdę?
Krzysztof Szczerski nagina prawdę? Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Nie ustaje zamieszanie wokół tego, kto ma reprezentować Polskę na szczycie unijnym na Malcie. Po tym, jak ustępująca premier Ewa Kopacz zaproponowała, żeby na spotkaniu kraj reprezentował prezydent Andrzej Duda, stanowisko Kancelarii Prezydenta przedstawił Krzysztof Szczerski, sekretarz stanu. Problem w tym, że najprawdopodobniej użyty przez niego argument usprawiedliwiający prezydenta Dudę i jego nieobecność na szczycie, rozmija się z prawdą.

REKLAMA
Niejasna sytuacja w związku ze spotkaniem unijnych przywódców jest konsekwencją nieszczęśliwego kalendarza. Na ten sam dzień - 12 listopada, zaplanowano pierwsze posiedzenie Sejmu. Premier Kopacz powiedziała na dzisiejszej konferencji, że tego dnia musi się pojawić w Sejmie, żeby złożyć dymisję swojego rządu. Posiedzenie w parlamencie zaplanowano na godz. 13, tymczasem otwarcie obrad na Malcie rozpocznie się o 14.30. W związku z tym, szefowa rządu poprosiła, żeby to prezydent poleciał na unijny szczyt. Jej propozycja nie spotkała się jednak z ciepłym przyjęciem.
Krzysztof Szczerski z Kancelarii Prezydenta zaproponował za to premier dwa inne rozwiązania kłopotliwej sytuacji. W wariancie pierwszym premier składa dymisję natychmiast, a w wariancie drugim, zostawia pisemną dymisję, która zostanie rozpatrzona podczas pierwszego posiedzenia Sejmu. W obydwu wypadkach, jak stwierdził Szczerski, premier będzie mogła wówczas bez przeszkód pojawić się na Malcie.
– Dziwimy się, że pani premier proponuje prezydentowi działanie niezgodne prawem – w ten sposób Szczerski skomentował propozycję, by to prezydent wziął udział w szczycie. Powiedział jednocześnie, że prezydent nie może tego dnia zastąpić premier na szczycie, ponieważ ma obowiązek otworzyć obrady Senatu. Tyle tylko, że mija się to z prawdą, a prezydent nie jest w tym wypadku niezastąpiony. Może go w tym zastąpić Marszałek Senior, ale najwyraźniej wspominanie o tym zakłóciłoby przekaz prezydenckiego ministra.
Minister Szczerski napomknął też, Kancelaria Prezydenta miała problemy z uzyskaniem od Kancelarii Premiera informacji na temat planowanego na Malcie szczytu. Okazuje się, że to również luźna interpretacja pracowników prezydenta, ponieważ dla nikogo nie jest tajemnicą, że szczegółowy plan szczytu znajduje się na powszechnie dostępnej stronie Rady Europejskiej.