Na zwołany przez Donalda Tuska szczyt nie chce jechać ani premier Ewa Kopacz ani prezydent Andrzej Duda.
Na zwołany przez Donalda Tuska szczyt nie chce jechać ani premier Ewa Kopacz ani prezydent Andrzej Duda. Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Zamieszania wokół szczytu Unii Europejskiej na Malcie ciąg dalszy. Z ujawnionych w niedzielę informacji wynika, że Polskę najprawdopodobniej naprawdę będzie reprezentował tam... premier Czech Bohuslav Sobotka.

REKLAMA
Wszystko jest spowodowane oczywiście zawirowaniami wokół polskiego kalendarza parlamentarnego. Pierwsze posiedzenie Sejmu i Senatu odbędzie się 12 listopada, tego samego dnia, co szczyt na Malcie. Na szczyt w sprawie kryzysu migracyjnego nie chce lecieć ani ustępująca premier Ewa Kopacz, ani prezydent Andrzej Duda. Oni wolą być tego dnia na inauguracyjnym posiedzeniu parlamentu nowej kadencji.
Nie oznacza to jednak, że to Czesi będą narzucać nam swoje zdanie. Rząd przygotuje instrukcje z stanowiskiem Polski. Niestety dyplomatyczna praktyka wskazuje jednak, że łatwiej jest samemu negocjować warunki w najbardziej kluczowych sprawach.
– Bałagan jest taki, że nie wiadomo, czy i kto od nas pojedzie. Rozmowy ostatniej szansy w poniedziałek, ale widać, że ani premier Ewa Kopacz ani prezydent Andrzej Duda nie mają ochoty reprezentować Polski na szczycie na Malcie. Dlatego szykujemy także stanowisko dla czeskiego premiera Sobotki – powiedział w rozmowie z Fakt24.pl wysoki przedstawiciel MSZ.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl

Źródło: Fakt.pl