Chcą pozwać królowę Elżbietę II. Bo nosi skradziony diament

Indyjscy biznesmeni i twórcy filmowi wytaczają sprawę sądową przeciwko brytyjskiej monarchini.
Indyjscy biznesmeni i twórcy filmowi wytaczają sprawę sądową przeciwko brytyjskiej monarchini. Fot. Featureflash / Shutterstock.com
Indyjscy biznesmeni i twórcy filmowi wytaczają sprawę sądową przeciwko brytyjskiej monarchini. Chcą, aby zwróciła ona słynny diament Koh-i-noor, wart 100 mln funtów. Według pozywających, jest on łupem kolonialnym, więc Elżbieta II posiada go nielegalnie. Chcą udowodnić to przed angielskim sądem, ale zapowiadają, że jeśli zajdzie potrzeba, sprawa trafi też do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.


Hindusi, którzy funkcjonują jako grupa pod nazwą "Góra Światła" (tłumaczenie Koh-i-Noor) wynajęli już miejscowych prawników – ci mają posiłkować się przed sądem analogią z brytyjską Ustawą o Holokauście, drogocenny diament dlatego będzie traktowany jak zagrabione żydowskie mienie. Nikt z otoczenia królowej nie skomentował jeszcze tych roszczeń.

Koh-i-noor został przekazany Kompanii Wschodnioindyjskiej w 1850 roku – doszło do tego w ramach traktatu po pokonaniu i przyłączeniu Pendżabu. Brytyjczycy zajęli go rok wcześniej. Dar przegranej strony miał 186 karatów, dziś – 109. Według indyjskich zapisków, prawo do noszenia go mają wyłącznie Bóg i kobiety. Obecnie diament można oglądać w londyńskim zamku Tower.


Źródło: The Independent


Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu