
Odchodzący Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak w ostrożny sposób skomentował przejęcie jego resortu przez Antoniego Macierewicza. Jednocześnie zaznaczył, że minister obrony powinien być osobą „bardzo odpowiedzialną i ostatnia rzecz, jakiej się od niego oczekuje, to barwne wypowiedzi, czy zapowiedzi rewolucji”. Siemoniak podsumował też stan w jakim znajduje się armia po ośmiu latach rządów PO.
REKLAMA
– Armii nie trzeba odbudowywać, jest w dobrym stanie. Myślę, że minister Antoni Macierewicz będzie inaczej patrzył niż lider opozycji Antoni Macierewicz – dodawał polityk. Odchodzący minister podkreślał też, że praca w MON jest ciężka, obiecał też, że będzie bacznie obserwował następcę.
Siemoniak w ostrożny sposób skomentował decyzję Beaty Szydło o powierzeniu teki ministerialnej Macierewiczowi. – Minister Macierewicz trzeci raz obejmuje wysoka funkcję w państwie. Może ten trzeci raz będzie zupełnie inny niż dwa poprzednie. Nie ferujmy wyroków z góry – dodał.
Ustępujący szef MON przyznał, że decyzje o wyborze śmigłowców dla polskiej armii będzie należała do Macierewicza, bowiem nie zapadły jeszcze wiążące decyzje. Przypomnijmy, PiS mocno krytykował postępowanie w którym odpadła oferta PZL Świdnik. Rząd negocjował wtedy francuskie caracale.
– Niech minister obrony podejmuje decyzje, wtedy będziemy to komentować. Wydaje mi się, że zapoznawanie się z materią będzie sprawiało, że sądy będą bardziej powściągliwe, a decyzje odpowiedzialne, także i w tej sprawie – powiedział Siemoniak.
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl
