Kaszubski nie uważa się za winnego, a policja rozszerza poszukiwania
Kaszubski nie uważa się za winnego, a policja rozszerza poszukiwania Fot. mat.prasowe / policja.pl

Na nic zdał się nakaz aresztowania i list gończy. Piotr Kaszubski nadal jest nieuchwytny przez organy ścigania. Te właśnie udostępniły informację, że chłopak mimo próśb się ukrywa. A sam zainteresowany zakpił z policji. Napisał, że prosi o zmianę zdjęcia z listu gończego, bo niekorzystnie wyszedł...

REKLAMA
– Policjanci z mokotowskiej komendy szukają 23-letniego Piotra Kaszubskiego, który ukrywa się przed organami ścigania. Mężczyzna poszukiwany jest listem gończym – można przeczytać na stronie i fanpage'u policji. – Wszystkie osoby, które posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszone są o kontakt z Policją – brzmi komunikat.
Chwilę po publikacji zareagował sam Kaszubski. Wstawił na Facebooku post, który można odebrać jako kpinę z organów ścigania.
Przypomnijmy, że od października 2015 roku trwają intensywne poszukiwania "najmłodszego milionera", który miał reklamować i sprzedawać szkodliwe produkty farmaceutyczno-kosmetyczne, a także wyłudzać pieniądze. Jak pisaliśmy w naTemat, list gończy był rozsyłany do wszystkich komend na terenie kraju, ale to najwyraźniej nie przyniosło efektu.
– Policjanci z wydziału kryminalnego komendy na Mokotowie poszukują 23-letniego Piotra Kaszubskiego. Mężczyzna jest poszukiwany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie – informują władze. – Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego przestępcy, proszone są o kontakt z Komendą Policji.
Sam 23-latek we wrześniu tłumaczył się za pośrednictwem swojego fanpage'a. – To mój pierwszy post po długiej nieobecności. Chciałbym wraz z tym wideo przekazac 400 tys. zł na cele charytatywne oraz przeprosiź. Przyznaje, straciłem własne cele, plany, marzenia oraz siebie. Zgubiłem się w biegu za pieniądzem. Chcę wszystko zmienić i naprawić – stwierdził. Jak widać, nie uważa, że oddanie się w ręce policji jest na to sposobem.

Źródło: policja.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl