Po zamachach w Paryżu pojawiło się wiele mitów.
Po zamachach w Paryżu pojawiło się wiele mitów. Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Nie minął tydzień od zamachów w Paryżu, a już zdążyły obrosnąć mitami. Przedstawiamy 10 informacji, które okazują się nieprawdą.

REKLAMA
Ataki w Paryżu mogą stać się cezurą dla losów Europy początku XXI wieku. Z pewnością będą szeroko komentowane w literaturze naukowej, jak i w podręcznikach. Problem w tym, że już po kilku dniach narosły wokół zamachów mity, które mogą być powtarzane jeszcze wiele lat później. Oto najpopularniejsze z nich:

1. Zamachowcy to uchodźcy

To chyba najpopularniejszy mit. Straszące media i politycy osiągnęły swój cel. Większość osób stawia znak równości między uchodźcami a terrorystami. Nie zdaje sobie przy tym sprawy, że wielu z uchodźców - a co najmniej politycznej, a nie ekonomicznej części tej grupy - to ofiary ISIS. Rozrost kalifatu zmusił umiarkowanych muzułmanów i chrześcijan do ucieczki z Syrii.
– Nie powinniśmy mieszać różnych kategorii ludzi przybywających do Europy. Osoby odpowiedzialne za ataki w Paryżu były kryminalistami, a nie uchodźcami czy osobami ubiegającymi się o azyl – podkreślił w niedzielę szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.
Zapewne wśród masy uchodźców również znajdą się agenci tzw. Państwa Islamskiego. W zamachach brali udział jednak przede wszystkim urodzeni na Zachodzie potomkowie imigrantów należący do nizin społecznych. To oni, żyjący często na pograniczu prawa i społeczeństwa, byli najbardziej podatni na islamistyczną indoktrynację.

2. Zamachowcy kontaktowali się przez Playstation 4

Ten mit rozpoczął się od tego, że belgijski minister spraw wewnętrznych Jan Jambon podczas konferencji przyznał, że spędzają mu sen z powiek próby komunikowania się potencjalnych terrorystów z organizacjami typu ISIS poprzez sieć. Urządzeniem z miała być konsola PS4, której ruch w sieci jest trudny do zarejestrowania. Na razie nie ma jednak żadnych dowodów, że zamachowcy korzystali z Playstation.

3. Wieża Eiffla była zacieniona ze względu na hołd dla ofiar

Wiele światowych tytułów umieściło zdjęcia "zaciemnionej" wieży Eiffla po atakach terrorystów. Miałoby to służyć uczczeniu ofiar zamachów, prawda jest jednak taka, że... wieża zawsze jest wyłączana późno w nocy. Sposobem na pamięć ofiar jest natomiast flaga Francji, wyświetlana na słynnej konstrukcji.

4. W odwecie spalono obóz uchodźców w Calais

Media podały również informacje o zemście, jaką mieli wymierzyć Francuzi imigrantom w Calais. W prowizorycznym obozie, zwanym dżunglą żyje tam kilka tysięcy osób, próbujących dostać się do Wielkiej Brytanii. Pożar, owszem, miał miejsce, jednak był efektem zaprószenia ognia przez próbujących się dogrzać w prymitywnych barakach uchodźców.

5. Trump uważa, że zamachy to efekt braku dostępu do broni we Francji

Donald Trump, ekscentryczny kandydat na prezydenta USA miał rzekomo napisać na Twitterze, że "gdyby obywatele mieli broń, to tragedia by się nie wydarzyła". To wszystko prawda - jest jednak jeden szkopuł. Wpis Trumpa pojawił się nie po zamachach w Paryżu, lecz po masakrze w redakcji Charlie Hedbo. Znając jednak poglądy Trumpa (sprzeciwia on się przyjmowaniu imigrantów i chciałby zwiększenia areny walk z ISIS), ten mit ma swoje ziarnko prawdy.

6. Isobel Bowdery doczekała się fałszywych kont na portalach społecznościowych

Isobel Bowdery, fanka zespołu Eagles of Death Metal, podczas zamachu przez ponad godzinę udawała martwą. Jej historia szybko obiegła świat. Wkrótce okazało się, że są ludzie, którzy chcą na tragedii dobrze się bawić i przekazywać swoje osądy polityczne. Na portalach społecznościowych powstały fałszywe konta, które często rozpowszechniały nieprawdziwe informacje dotyczące szczegółów zamachów.

7. Fracuzi demonstrowali na Placu Republiki z kartkami "Not Afraid"

Na Facebooku nietrudno było natknąć się na zdjęcia z Placu Republiki w Paryża. Widzieliśmy na nich tłumy z transparentami "Not Afraid". Wszystko się zgadza, z tym, że zdjęcia pochodzą z okresu po zamachu na redakcję Charlie Hebdo. Po piątkowych zamachach policja zamknęła plac i prosiła o nie przychodzenie w to miejsce. Mimo tego na Placu Republiki pojawiło się 200 osób ze zniczami by uczcić ofiary terroru.

8. Zamknięto meczety


Nikt nie zamknął meczetów w Paryżu. I tyle. W sumie nie wiadomo skąd się wziął sam mit. Fakt, że francuskie służby uważnie monitorują radykalnych imamów nie wpłynął na porządek odprawianych modlitw.

9. Nie kursuje metro

To również mit, metro kursuje według stałego rozkładu jazdy. Strzeżone są za to wejścia do metra (trzeba pokazać m.in. zawartość toreb i plecaków) oraz wyłączona jest stacja Oberkampf przy, której rozegrały się piątkowe tragiczne sceny.

10. Zamknięto muzea w Paryżu

Powtarzano plotki, że stolica Francji zamknęła swoje muzea. Rozważano co prawda takie rozwiązanie, ale uznano, że będzie to danie za wygraną terrorystom. Muzea więc zostały otwarte tak, jak normalnie. Służby, policja i wojsko zabezpieczają te najczęściej odwiedzane.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl