Kligoni posługiwali się ostrym mieczem, podobnie jak dziś ich najwięksi fani
Kligoni posługiwali się ostrym mieczem, podobnie jak dziś ich najwięksi fani Fot. Kadr z serialu "Star Trek"

Granice wyobraźni fanów nie znają granic – przebieranki, cytowanie ulubionych fragmentów z pamięci, kilkunastogodzinne maratony filmowych sag to tylko część aktywności. Wśród nich są też zapaleni kolekcjonerzy pamiątek. Takim jest na pewno mieszkaniec Spokane w stanie Waszyngton, właściciel miecza, znanego z serii "Star Trek". Mężczyzna właśnie zaatakował nim znienawidzonego sąsiada.

REKLAMA
50-letni Carlo Morris Cerutti od dłuższego czasu borykał się ze swoim sąsiadem. Ten notorycznie wyrzucał śmieci do jego pojemnika – i kiedy po raz kolejny żona Carlo zwróciła mężczyźnie uwagę, ten nie dość, że wysypał na nią zawartość worka, to jeszcze porozrzucał to, co zostało po ich ogródku. Wówczas miarka się przebrała - Amerykanin wyciągnął Bat'letha i zaatakował nim niereformowalnego sąsiada.
logo
Fot. Maximilian Reininghaus / Wikimedia Commons / CC-BY-3.0
Dzisiaj Cerutti mierzy się – już bez miecza rodem ze świata "Star Treka" – z wymiarem sprawiedliwości. Zaatakowany mężczyzna bowiem uważa 50-latka za wariata, który próbował go zabić. Żona fana Spocke'a i innych kosmicznych bohaterów, przekonywała sąd, że wcale nie zamierzał zrobić mu krzywdy, ale jedynie postraszyć. Jak widać, skutecznie – Klingoni byliby dumni. Rasa wojowników jest znana ze swojej brutalności, w walce odrzucając wszelkie współczucie względem wrógów.
Miecz Honoru, czyli inaczej "Bat'leth" – którego użył Amerykanin – to duże, zakrzywione ostrze, które trzyma się jedną lub dwiema rękami, dzięki potrójnemu uchwytowi znajdującemu się na zewnątrz jego krzywizny.
Źródło: Huffington Post

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl