Monika Szwaja
Monika Szwaja Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG

W grudniu skończyłaby 66 lat, dwa lata temu wydała ostatnią książkę. Jej powieści na pewno zna wiele kobiet w Polsce. Pisała głównie dla nich i o nich. Z ogromnym poczuciem humoru i lekkością. Zmarła w szpitalu, po ciężkie chorobie.

REKLAMA

”Jestem nudziarą", "Dom na klifie", "Klub mało używanych dziewic" – to tylko niektóre z tytułów, które zyskały ogromną popularność. Napisała w sumie 15 książek.

Informację o jej śmierci jako pierwsze podało Radio Szczecin. Z tym miastem, i z tą rozgłośnią, najbardziej była związana. Za promowanie Szczecina otrzymała tytuł Honorowego Ambasadora tego miasta.

Jeszcze przed miesiącem Radio Szczecin informowało o przeglądzie jej filmów, który odbywał się w ramach Szczecin European Film Festival. Może nie wszystkie czytelniczki wiedziały, ale Szwaja zrealizowała wiele filmów dokumentalnych i programów. Przez lata była związana z telewizją.

Mówiła o sobie, że jest zawodowym pisarzem i umiałaby napisać wszystko.

Radio Szczecin napisało o niej: ”Ona umiała żyć”. Mówiła:

I w takim duchu pisała swoje książki. Źródło: Radio Szczecin