Premier Beata Szydło udaje się w pierwszą podróż zagraniczną w jej karierze.
Premier Beata Szydło udaje się w pierwszą podróż zagraniczną w jej karierze. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Konieczność spotkania się z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i sprostanie oczekiwaniom wyborców w sprawie wycofania się Polski ze współodpowiedzialności za kryzys migracyjny to najważniejsze wyzwania jakie czekają premier Beatę Szydło w czasie jej pierwszej w wizyty zagranicznej. Szefowa rządu w niedzielę udała się do Brukseli.

REKLAMA
Beata Szydło poleciała do stolicy Unii Europejskiej, by wziąć tam udział w posiedzeniu Rady Europejskiej, które zdominowane będzie tematem uchodźców i imigrantów. Najbliższe spotkanie przywódców państw członkowskich UE będzie dotyczyło w dużej mierze porozumienia z Turcją, która ma pomóc w zatrzymaniu fali migracyjnej, z którą Europa przestaje sobie radzić.
Szydło "uchroni" przed uchodźcami?
Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości, które zaprezentować ma w Brukseli Beata Szydło, zakłada, iż Polacy chcą skupić się przede wszystkim na udzielaniu uchodźcom pomocy humanitarnej. Przedstawicielka rządzącej Polską ekipy Jarosława Kaczyńskiego prawdopodobnie będzie sprzeciwiała się jednak udziałowi jej kraju w procesie relokacji uchodźców.
Beata Szydło
premier RP

Chcemy, żeby były wzmocnione zewnętrzne granice Schengen, chcemy szukać tych wszystkich dobrych rozwiązań, które mogą służyć rozwiązaniu problemu związanych z imigrantami, które w tej chwili są tak ważne dla państw europejskich.

Warto przypomnieć, że w ostatnich dniach rząd PiS skupił się już nie tylko na próbie wycofania Polski z europejskiej solidarności w sprawie kryzysu migracyjnego, ale zaczął też zniechęcać do przyjazdu nad Wisłę samych uchodźców. – Wybierając Polskę, wiedzą, że jadą do kolejnego obozu. Bo u nas nie ma dla nich pracy, nie ma mieszkań... – mówił w jednym z wywiadów szef MSZ Witold Waszczykowski.
PiS przeciw Kościołowi
Choć PiS przedstawia się jako głos polskiego Kościoła katolickiego w polityce, ze strony hierarchów w sprawie uchodźców docierają jednak diametralnie inne sygnały. – Powinniśmy otworzyć się na uchodźców, dlatego, że mamy potężne zobowiązanie wobec tych ludzi, którzy nam pomagali wyjść z naszych tarapatów – oznajmił bp Tadeusz Pieronek.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

źródło: RMF FM