fot. materiały prasowe

REKLAMA
Ekstremum to ich żywioł: dobrze czują się na głębokich wodach, najwyższych szczytach, a nawet kilkaset metrów pod ziemią. Mowa o zegarkach TUDOR, najbliższego kuzyna legendarnego ROLEXa. Szwajcarska marka doczekała się wreszcie oficjalnej premiery w Polsce. Wejść na nasz rynek TUDORom pomaga rodzimy W.KRUK. Podbić nadwiślański rynek szwajcarscy zegarmistrzowie planują za pomocą zegarków HERITAGE BLACK BAY w czarnej wersji.
Czarna tarcza, koperta wykonana ze stali o średnicy 41 mm, satynowe wykończenie, jednokierunkowy obracany pierścień stalowy z dyskiem wykończonym w matowej czerni, werk z automatycznym napędem ETA 2824, szafirowe szkło – tak wygląda HERITAGE BLACK BAY, od niedawna dostępny też w Polsce. Jest to męski casualowy zegarek z wodoszczelnością sięgającą 200 m.
Ten model pojawił się na rynku dopiero w 2012 r. i już rok po debiucie zdobył uznanie w świecie zegarmistrzów. W 2013 r. HERITAGE BLACK BAY zdobył nagrodę „Revival” podczas Grand Prix d'Horlogerie de Geneve, przyznawaną za osiągnięcia w dziedzinie łączenia tradycji i nowoczesności.
Większość z nas – pytana o Tudorów – wskaże na brytyjską dynastię królewską, która rządziła krajem na przestrzeni XV – XVII wieków. To właśnie od tego słynnego rodu swoją nazwę bierze istniejąca od 1926 r. szwajcarska firma zegarmistrzowska. Dlatego też na swój symbol marka wybrała ozdobną różę, chcąc w ten sposób upamiętnić krwawą wojnę domową, którą za Tudorów toczyły między sobą dwa potężne brytyjskie rody: Lancasterowie – mający w herbie czerwoną różę – i Yorkowie – symbolem których była róża biała.
Czego Polacy powinni w pierwszej kolejności dowiedzieć się o TUDORach? Łączą ich z ROLEXem więzi krwi. Wszystko dlatego, że mają jednego ojca. Jest nim Hans Wilsdorf, który przejął wszelkie prawa do marki w 1936 r. Cel, jaki przeświecał słynnemu zegarmistrzowi, to stworzenie czasomierzy, jakością w niczym nie ustępujących legendarnym ROLEXom, lecz dostępnych dla szerszej grupy osób. Tak na rynek trafiły pierwsze kolekcje nowego brandu: Oyster i Oyster Prince, które bazowały na tych samych rozwiązaniach technologicznych, co i droższy kuzyn. – Stworzone przez Rolex, by zaspokoić potrzebę wyprodukowania zegarka najwyższej jakości oferowanego w średniej cenie, przewyższającego oczekiwania klientów – brzmiała ówczesna kampania reklamowa nowych zegarków.
Nie dało się przejść obojętnie obok rynkowego debiutu TUDORów. Duży rozgłos nowym czasomierzom przyniosły nietuzinkowe sposoby promocji, na które zdecydował się Wilsdorf. Zamiast bezpośrednio nawoływać konsumentów do kupna zegarków, marka w ramach kampanii reklamowej usiłowała... zniszczyć własne zegarki. Oystery były poddawane próbom na nadgarstku operatora młota pneumatycznego, jak i górnika (zaliczyły ok. 252 godzin ręcznych wykopów). Zegarki uszły z życiem także po próbach w sportach konnych i motocyklowych.
W ten sposób marka TUDOR osiągnęła od razu dwa cele: udowodniła, że doskonale odnajduje się w ekstremalnych warunkach, jak i zaanonsowała dostępność swoich czasomierzy dla osób o różnej zasobności portfela. Dlatego też w 1952 r. TUDOR został sponsorem Polarnej Ekspedycji na Grenlandię Królewskiej Marynarki Wojennej. Zegarki tej marki w następstwie zdobiły też nadgarstki amerykańskich i francuskich żołnierzy. Model Submariner noszono we Francuskiej Marynarce Wojennej, jak i przez marynarzy militarnej floty Stanów Zjednoczonych (US Navy i Navy SEALs).
Czy model HERITAGE BLACK BAY, który właśnie wszedł na polski rynek, odziedziczył waleczne geny swoich poprzedników? Eksperci przekonują, że ten zegarek jest kwintesencją tego, co najlepsze w kilkudziesięcioletniej tradycji marki. Swój wygląd – wypukłe szkło, styl i charakterystyczną tarczę w kształcie kopuły – zawdzięcza wyprodukowanemu w 1954 r. Submarinerowi (ref. 7922). Z kolei koronka wykonana z aluminium anodowanego z wygrawerowaną różą jest hołdem dla modelu „Big Crown” z 1958 r. Natomiast charakterystyczne wskazówki o kształcie tzw. „snowflakes” (ang. płatki śniegu) zdobiły modele TUDORów na przestrzeni lat 60-80-tych.
logo
fot. materiały prasowe
HERITAGE BLACK BAY szybko zjednał sympatie koneserów zegarmistrzostwa. Dzięki marce W.KRUK od niedawna dostępny też jest w Polsce. W portfolio polskiego przedstawiciela znajdziemy też model TUDOR HERITAGE CHRONO. Jest to męska klasyka z szafirowym szkłem i automatycznie napędzanym mechanizmem.
Ponadto polscy wielbiciele zegarków mogą nabyć w salonach W.KRUK TUDOR STYLE w wersji męskiej i damskiej. Te czasomierze dostępne są w różnych rozmiarach kopert (41 mm, 38 mm, 34 mm, 28 mm) i różnej kolorystyce. Są też modele, tarcze których ozdobione są 3 diamentami. Nie zabrakło też TUDOR HERITAGE RANGER, męskiego casualowego zegarka z automatycznym werkiem o wodoszczelności 100 m. Wszystkie czasomierze wykonane są ze szlachetnej stali, dostępne w wersjach ze skórzanymi i stalowymi bransoletami. W. KRUK nie przez przypadek postanowił poszerzyć swoje portfolio właśnie o TUDORy. Marka od 2004 r. jest oficjalnym przedstawicielem ROLEXa na polskim rynku. Zegarki TUDOR dostępne są w wybranych salonach W.KRUK, można je również zamawiać za pośrednictwem sklepu internetowego wkruk.pl.

Artykuł powstał we współpracy z W.KRUK.