
Prawo i Sprawiedliwość nie raz wspominało, że zamierza zreformować media w Polsce. Nim zdążyły opaść emocje po mocnych komentarzach ministra Glińskiego w programie Karoliny Lewickiej, pojawiły się informacje o planach repolonizacji mediów. Wygląda na to, że rząd ma także plany wobec ostro krytykujących go redakcji.
REKLAMA
Redakcja Adama Michnika jest inicjatorem ogólnopolskiego czytania Konstytucji RP, pod hasłem: "Czytamy konstytucję. Poznaj swoje prawa, zanim nam je odbiorą". Tygodnik "Newsweek" jest z kolei znany z krytycznych tekstów Tomasza Lisa wymierzonych w prominentów PiS.
Instytucje podległe obecnemu rządowi mają od nowego roku otrzymywać mniejszą liczbę obu tytułów niż do tej pory. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów będzie otrzymywać tylko trzy egzemplarze "GW" – podaje portal prawy.pl. PiS zamierza też zrezygnować ze zlecania obu redakcjom płatnych treści. Cezary Gmyz napisał na Twitterze, że jego znajomy z ministerstwa poinformował, iż nie było formalnie żadnego odgórnego zakazu prenumerowania obu tytułów. Urzędnicy mieli po prostu stwierdzić, że te gazety nie są im już potrzebne.
Wiele spekulacji dotyczących planów PiS koncentruje się jednak przede wszystkim na mediach publicznych. Jak pisaliśmy w naTemat, niedawno Gliński stwierdził, że TVP pełniła jak dotąd rolę sztabu propagandowego władzy. Minister spodziewa się, że po przeprowadzonych przez jego partię zapowiadanych zmianach telewizja publiczna stanie się... bardziej obiektywna.
źródło: Salon24
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
