Załoga jednego z australijskich statków patrolowych. /Jest to jedynie przykładowe zdjęcie tła./
Załoga jednego z australijskich statków patrolowych. /Jest to jedynie przykładowe zdjęcie tła./ Fot. Kadr z YouTube / RyanJedi5

W czerwcu br. aresztowano indonezyjskiego kapitana Yohanisa Humianga. Mężczyzna miał nielegalnie przewozić imigrantów do Australii, głównie ze Sri Lanki i Bangladeszu. Za zawrócenie łodzi z 65 imigrantami na pokładzie, oficer australijsjkiego okrętu miał mu zaproponować 30 tys. euro.

REKLAMA
Statek Humianga zatrzymano 20 maja, a w czerwcu kapitan i jego pięciu wspólników zostali aresztowani. Wczoraj mężczyzna zeznał przed sądem na indonezyjskiej wyspie Roti, że australijski oficer zaproponował mu pieniądze w zamian za zawrócenie statku. Po półgodzinnym przesłuchaniu Humiang miał przystać na propozycję, która wynosiła 30 tys. euro. Inni przemytnicy zeznali, że mieli podzielić pieniądze między sobą.
Zeznania przemytników spotkały się z komentarzem Rzecznika indonezyjskiego MSZ Arrmanatha Nasira. Stwierdził on, że jeśli takie łapówki mają rzeczywiście miejsce, to stanowią wyraźną zachętę dla przemytników ludzi, aby kontynuowali oni swoją nielegalną działalność.
Humingowi i pięciu jego wspólnikom grozi za przemyt ludzi do 15 lat więzienia. Sprawa przyjęcia przez niego łapówki nie jest jeszcze rozwiązana, ale przypadek ten został odnotowany w październikowym raporcie Amnesty International. Prowadząca restrykcyjną politykę imigracyjną Australia, została oskarżona w raporcie o płacenie przemytnikom w zamian za zawracanie statków. Organizacja zarzuca australijskim władzom, że w ten sposób narażają życie imigrantów na niebezpieczeństwo.

źródła: Tvp.Info, Onet.pl

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl