Fot. Dariush M/ Shutterstock.com

REKLAMA
Dobrze, lepiej, doskonale. Te trzy wyrazy w pełni opisują kondycję polskiego rynku nielegalnych papierosów na przestrzeni ostatnich lat. Wraz ze wzrostem akcyzy nad Wisłą w najlepsze rozwija się szara strefa. Nielegalne wyroby tytoniowe, które palą Polacy, sprowadzane są zarówno ze Wschodu, jak i produkowane tu nad Wisłą.
Nawet 2 mld sztuk papierosów rocznie produkują nielegalne fabryki w Polsce – szacuje niezależna firma Niemczyk i Wspólnicy. Jest to ni mniej, ni więcej tylko jedna trzecia polskiej szarej strefy. W tym niechlubnym fachu plasujemy się tuż za Białorusinami, którzy do Polski dostarczyli w ubiegłym roku 3,15 mld sztuk nielegalnych papierosów – wynika z danych agencji konsultingowej KPMG. Daleko w tyle natomiast zostawiliśmy konkurentów z Rosji i Ukrainy. Dla porównania liczba wyrobów tytoniowych rosyjskiego pochodzenia była ponad trzykrotnie niższa i wynosiła ok. 0,59 mld sztuk, tymczasem ukraińska produkcja to zaledwie 0,14 mld sztuk.
Polskie nielegalne fabryki zlokalizowane są w środkowo-zachodniej części Polski i na Śląsku. Większość z tej produkcji trafia na zachodnie rynki. Świadczą o tym ostrzeżenia zdrowotne w obcych językach – czytamy w raporcie pt. „Nielegalny rynek wyrobów tytoniowych w Polsce” autorstwa Niemczyk i Wspólnicy.
Jak podaje Centralne Biuro Śledcze Policji, w 2014 r. w Polsce zlikwidowano 4 fabryki produkujące papierosy i 24 punkty przetwarzania i konfekcjonowania tytoniu. Na brak pracy funkcjonariusze nie mogą narzekać również w bieżącym roku. Niemal każdego miesiąca media donoszą o kolejnych likwidacjach nielegalnych zakładów. Według naszych szacunków tylko w tym roku roku CBŚP udaremniło działalność co najmniej 6 fabryk.
Nie dalej jak w ubiegłym tygodniu m.in. policjanci wraz z funkcjonariuszami Izby Celnej w Kaliszu zlikwidowali fabrykę papierosów w Turku. Zabezpieczono ok. 89 tys. papierosów bez logo producenta, blisko tonę krajanki tytoniowej i warte 180 tys. złotych maszyny do produkcji wyrobów tytoniowych. Najprawdopodobniej zostały one sprowadzone z zagranicy. Nielegalni wytwórcy nie maja też większych problemów z zaopatrzeniem się w surowiec. Dzieje się tak od chwili deregulacji rynku w 2010 roku. Wówczas państwo zlikwidowało system monitorujący produkcję i sprzedaż liści tytoniowych.
Podobne zakłady wykorzystują profesjonalną linię technologiczną – zwracają uwagę eksperci. Przykładem tu świeci fabryka pod Grójcem na Mazowszu, zlikwidowana w marcu bieżącego roku. Zakład został szybko okrzyknięty mianem największej tego typu fabryki w Europie. Funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej zabezpieczyli 4 nowoczesne linie produkcyjne, co najmniej 2,5 mln kg tytoniu, krajankę o szacunkowej wartości 1,5 mld zł oraz ponad 20 mln papierosów bez akcyzy.
Przez nielegalny przemysł tytoniowy budżet traci gigantyczne pieniądze. W 2014 r. do fiskusa wpłynęło o 1,2 mld zł podatku akcyzowego mniej, niż planowano. Był to drugi rok z rzędu, gdy dochody z akcyzy papierosowej malały. Jest to efekt zbyt gwałtownego podniesienia podatku akcyzowego przez rząd. W efekcie cena paczki papierosów wzrosła trzykrotnie, a wraz z nią marża nielegalnych producentów. W ciągu ostatniej dekady szara strefa nad Wisłą urosła do bagatela 19 proc. (dane Instytutu Doradztwa i Badań Rynku Almares za II kwartał br.).