Donald Tusk uważa, że fala migrantów jest zbyt duża, żeby jej nie zatrzymywać.
Donald Tusk uważa, że fala migrantów jest zbyt duża, żeby jej nie zatrzymywać. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Donald Tusk, szef Parlamentu Europejskiego, w najnowszym wywiadzie Gazety Wyborczej, komentując między innymi palący problem masowej migracji uchodźców, twierdzi, że należy chronić unijnych granic, a nowy rząd Polski powinien jak najintensywniej współpracować z krajami UE.

REKLAMA
Zapytany o kolejne naciski Berlina w sprawie kwot uchodźców były premier stwierdził, że może to spowodować zaostrzenie konfliktu w Europie Środkowo-Wschodniej. Jednak nie widzi sprzeczności pomiędzy ochroną granic strefy Schengen i solidarności krajów UE w podziale kwot uchodźców. – Powinniśmy robić to i to. Granice zewnętrzne musimy chronić także po to, by przekonać kraje UE i ich społeczeństwa, że nasza otwartość jest bezpieczna i pod kontrolą. Przecież nikt, łącznie z Niemcami, nie jest dziś gotowy na tak wielkie liczby uchodźców –mówi w wywiadzie. I dodaje, że ochrona granic, wsparta właściwą rejestracją i rzetelnością kontroli nowo przybyłych imigrantów, wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo.
Donald Tusk
Szef Rady Europejskiej

Po pierwsze, głosowanie w Radzie UE powinno być czymś bardzo nadzwyczajnym i nie powinno zamieniać się w instrument przymusu politycznego. Po drugie, nie widzę teraz większości na rzecz nowego rozdzielnika albo obowiązkowego podziału uchodźców przesiedlanych z Turcji. Przeciwna byłaby nie tylko Europa Środkowa i Wschodnia. Z drugiej strony myślę, że Europejczycy będą gotowi do większej solidarności w sprawie uchodźców, jeśli UE i jej kraje zaczną lepiej chronić granicę zewnętrzną UE, co z kolei pozwoliłoby ograniczyć falę migracyjną.

Zapytany o to czy nowy rząd uczyni Polskę problemem dla Unii Europejskiej stwierdził, że są pilniejsze problemy i nie chce oceniać negatywnie działań nowego rządu.
Donald Tusk
Szef Rady Europeskiej

Nowy rząd ma dopiero dwa tygodnie, a ja nie jestem prorokiem w tej sprawie. Musimy poczekać, by ocenić jego stosunek do Europy. Jednak Polska z pewnością nie jest największym problemem Europy - i nie mówię tego z patriotyzmu. Czasem się wydaje, że zamiast zajmować się w UE prawdziwymi problemami, wolimy walnąć w Polskę lub Węgry. Największym problemem Europy jest pięć kryzysów: Rosja, migracja, terroryzm, Grecja i Brexit. Przyczyną którego z nich miałaby być Polska albo Słowacja?

Tusk odniósł się też do pomysłu tzw. mini-schengen, o którym już w naTemat pisał Tomasz Baliszewski. Chodzi o rozważany na unijnym szczeblu pomysł stworzenia strefy składającej się wyłącznie z Belgii, Francji, Niemiec, Luksemburga i Holandii. Kontrole graniczne nie obowiązywałyby tylko w tak zakreślonym obszarze. Wypaść miałyby z niej wschodnie państwa członkowskie, w tym Polska, oraz Włochy, Grecja i Hiszpania.
Zdaniem polityka nie jest to dobre rozwiązanie i nie rozwiąże głównej problematyki sytuacji. – Mini-Schengen oznacza brak Schengen. Nie rozumiem, po co odbudowywać granice. Nie rozumiem, dlaczego lepszym pomysłem miałoby być przywrócenie granicy między Francją i Niemcami zamiast przywrócenia skutecznej kontroli granic zewnętrznych UE –dodaje Donald Tusk.
źródło: Gazeta Wyborcza

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl