
Zachodnie media coraz więcej miejsca poświęcają na komentowanie sytuacji politycznej w naszym kraju. Tym razem głos zabrała niemiecka politolożka Gesine Schwan, która w rozmowie z „Berliner Zaitung” powiedziała: – W autorytarnych i prawicowo radykalnych nurtach, a takie siły istnieją w PiS, na konflikty reaguje się agresywnością i to nie tylko skierowaną na zewnątrz, lecz także do wewnątrz. Jestem właściwie całkowicie pewna, że oni sami rozłożą się na części.
REKLAMA
Nie ma zaskoczenia
Schwan nie jest zaskoczona tym, co dzieje się w naszym kraju. Dlaczego? – Ponieważ rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość zawsze się tak zachowywała – mówi. Podkreśla jednak, że tak radykalne działania PiS "natrafią na dłuższą metę na problemy", bowiem jesteśmy w Polsce "społeczeństwem, które nie pozwoli sobie na wszystko".
Schwan nie jest zaskoczona tym, co dzieje się w naszym kraju. Dlaczego? – Ponieważ rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość zawsze się tak zachowywała – mówi. Podkreśla jednak, że tak radykalne działania PiS "natrafią na dłuższą metę na problemy", bowiem jesteśmy w Polsce "społeczeństwem, które nie pozwoli sobie na wszystko".
Politolożka zaznaczyła też, że w naszym kraju wciąż "odczuwa się traumę", a do roli ofiary bardzo łatwo jest nam wracać. – Na tym buduje PiS – dodała Gesine Schwan. Stwierdziła on, że należy "stawić opór" i wspierać siły polityczne, które są przeciwstawne obecnej partii rządzącej w Polsce.
"Rola ofiary"?
Przykładem na ciągłe odwoływanie się do wspomnianej tu "roli ofiary" może być między innymi wypowiedź Mariusza Błaszczaka sprzed kilku tygodni. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz stwierdził wtedy, w kontekście niechęci Polski do przyjmowania uchodźców, że nasz kraj „chce tylko brać”. Szef MSW w jednym z wywiadów odniósł się do słów Schulza i zauważył, że wywiad odbywa się w Warszawie, a ta "została zniszczona przez Niemców" podczas II wojny światowej.
Przykładem na ciągłe odwoływanie się do wspomnianej tu "roli ofiary" może być między innymi wypowiedź Mariusza Błaszczaka sprzed kilku tygodni. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz stwierdził wtedy, w kontekście niechęci Polski do przyjmowania uchodźców, że nasz kraj „chce tylko brać”. Szef MSW w jednym z wywiadów odniósł się do słów Schulza i zauważył, że wywiad odbywa się w Warszawie, a ta "została zniszczona przez Niemców" podczas II wojny światowej.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
źródło: "Berliner Zeitung"
